Kliknij przycisk i otwórz MENU >>

Choć to z lubuskiego, a dokładniej z Cybinki pochodził polski „pacjent zero”, to właśnie lubuskie jest obecnie województwem z najmniejszą ilością zachorowań na koronawirusa. Czy jest na to jakieś naukowe wyjaśnienie, czy po prostu mamy szczęście? 

Koronawirus

Ministerstwo Zdrowia codziennie podaje liczby dotyczące nowych, potwierdzonych zachorowań i zgonów spowodowanych koronawirusem. Od samego początku epidemii województwo lubuskie jest na końcu tej statystyki.

Rośnie, ale powoli

Wg danych Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego z 27 kwietnia, w naszym województwie do tej pory wykryto 87 zakażonych koronawirusem, z tego 66 osób to ozdrowieńcy, wyleczeni z COVID-19. 19 osób jest w szpitalach, a 60 na przymusowej kwarantannie (nałożonej przez inspekcje sanitarne), kolejnych 365 osób jest objętym nadzorem epidemiologicznym. W woj. lubuskim do tej pory oficjalnie nikt nie umarł z powodu COVID-19.

W sąsiednich regionach te liczby są dużo wyższe: na Dolnym Śląsku odnotowano ponad 1300 zakażeń, podobnie w Wielkopolsce. Dlaczego u nas jest lepiej?

Mało testów?

Zdaniem sceptyków - to dlatego, że wykonuje się u nas mało testów. Czy za mało? Aleksandra Chmielińska-Ciepły z biura wojewody podkreśla, że liczba przeprowadzanych testów zależy od decyzji lekarzy.

Od początku epidemii w woj. lubuskim testy wykonywało jedno laboratorium w Gorzowie Wlkp., a w razie potrzeby, próbki były też wysyłane do Poznania. W połowie miesiąca służby wojewody informowały, że w lubuskim wykonuje się średnio 110 testów na dobę.

Jednak 24 kwietnia do lubuskich szpitali trafiło pismo od Lubuskiego Państwowego Inspektora Sanitarnego, że od 21 kwietnia przepustowość laboratorium w stacji w Gorzowie zmniejszyła się do 80 próbek w ciągu doby, co jest spowodowane „brakiem dostępności na rynku niezbędnych do badań zestawów do izolacji automatycznej wirusa”.

Inspektor informuje szpitale, że „w związku z tym laboratorium WSSE nie posiada możliwości realizacji wszystkich przekazywanych próbek do badań ze szpitali z terenu woj. lubuskiego”.

ZOBACZ PISMO

Porównanie z resztą kraju

A jak średnią ilość testów wykonywanych w woj. lubuskim odnieść do reszty kraju? Dla przykładu 27 kwietnia w Polsce zrobiono ponad 7,2 tys. takich badań.

Od samego początku trwania pandemii liczba przebadanych próbek wynosi 297 859, z czego wynik ujemny dało 286 098, a dodatni 11 761 (dane Ministerstwa Zdrowia z 27 kwietnia).

Ruszyło drugie laboratorium

Ale jest szansa na to, że liczba testów się zwiększy. Od 24 kwietnia woj. lubuskie ma drugie laboratorium, które przeprowadza testy na koronawirusa. Tego dnia do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze dotarły z USA testy genetyczne.

Do ich robienia wykorzystywany jest aparat GeneXpert Real Time PCR, który służy m.in. do diagnozowania u chorych grypy czy bakterii New Delhi. Urządzenie ma cztery stanowiska, dzięki czemu w ciągu doby można wykonać 70-80 badań.

Koronawirus

Sprzęt kosztował 200 tys. zł, zakupiono do niego też 6 tys. testów za ponad 1 mln zł. Szpital otrzymał na ten cel wsparcie finansowe od samorządu województwa. Jak informują lekarze z zielonogórskiej lecznicy, przez pierwsze trzy dni wykonali 43 badania pacjentów ze szpitala – wszystkie dały wynik negatywny.

Trzymamy dyscyplinę

Dlaczego w woj. lubuskim jest najmniej zarażonych? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Zdaniem A. Chmielińskiej-Ciepły niska liczba zachorowań w naszym regionie to wypadkowa kilku rzeczy.

- Po pierwsze, zamknięta jest granica, po drugie, mamy niewiele dużych centrów miejskich, skupiska ludności są mniejsze. Nie bez znaczenia jest też stosunkowo dobra dyscyplina sanitarna wśród Lubuszan – powiedziała w rozmowie z naszą redakcją.

Szybka reakcja

Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa Wielkopolskiego w rozmowie z Wprost stwierdził, że to właśnie pierwszy przypadek „zrobił robotę”. Nastąpiła pełna mobilizacja wszystkich służb, a władze samorządowe podjęły decyzje o odwołaniu wszystkich imprez masowych, zanim jeszcze restrykcje wprowadził rząd.

Mało ludzi, dużo lasów

Niektórzy zwracają uwagę na to, że lubuskie jest jednym ze słabiej zaludnionych województw (wg. danych z 2019 r. na 1 kilometrze kwadratowym mieszkają u nas 73 osoby). Mniejsze wskaźniki mają tylko województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie. Tam również liczba zakażeń nie jest duża w porównaniu do reszty kraju. Sporo powierzchni lubuskiego pokrywają lasy – i zdaniem niektórych, może to one są naturalną barierą dla wirusa.

Komentarze   

#1 mkwitowski 2020-04-28 17:49
Czytam i nie wierzę co czytam od początku epidemii czyli od lutego wykonano niecałe 300 tysięcy testów dla całej Polski. Tylko idiotą nie zauważy że to co podają to idiotyzm. Gdyby te testy były dostępne i skuteczne to lekarze by je stosowali a tak muszą świecić oczami za idiotyczny rząd i ich Antonowa. 300 tysięcy na 38 milionów w czasie 3 miesięcy. To jest nonsens
#2 yon 2020-05-08 10:25
Wszystko , co sie głosno krzyczy o testach to nieprawda. Testów w Gorzowie sie nie robi, bo ważniejszy jest interes szpitala i na kazdym pacjencie chce się zarabiać , przetrzymując go jako pacjenta leczonego , więc jeszcze przed ewentualnym badaniem próbuje się go nakłonić do podpisania zgody na hospitalizację i zrzeczenie sie praw do wolności osobistej.

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.