Od sześciu miesięcy na granicy polsko-niemieckiej prowadzone są tymczasowe kontrole graniczne. Działania koordynuje Nadodrzański Oddział Straży Granicznej przy wsparciu innych służb, m.in. policji, wojska czy Żandarmerii Wojskowej.
– Walka z nielegalną migracją i bezpieczeństwo Lubuszan i mieszkańców Dolnego Śląska to priorytety działających na granicy funkcjonariuszy i żołnierzy – przekazała Małgorzata Potoczna z zespołu prasowego Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Prawie pół miliona skontrolowanych
W ciągu pół roku funkcjonariusze sprawdzili ponad 558 tysięcy osób i 261 tysięcy pojazdów. W efekcie wydano 352 decyzje o odmowie wjazdu do Polski wobec cudzoziemców, którzy nie posiadali wymaganych dokumentów. Najczęściej byli to obywatele Ukrainy, Turcji, Rosji i Syrii.
Zatrzymania nielegalnych migrantów
Na terenie przygranicznym zatrzymano 165 cudzoziemców podejrzanych o próbę nielegalnego przekroczenia granicy z Polski do Niemiec. Najliczniejsze grupy stanowili obywatele Afganistanu, Somalii i Uzbekistanu.
Straż Graniczna zatrzymała również podejrzanych o organizowanie lub pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granicy. – Zatrzymano siedem takich osób, pochodzących z Ukrainy, Polski oraz Mołdawii – poinformowała M. Potoczna.
Inne naruszenia prawa
Od momentu wprowadzenia kontroli granicznych funkcjonariusze zatrzymali także ponad 90 osób w związku z innymi przestępstwami. Wśród nich byli m.in. poszukiwani przez polskie organy ścigania, osoby podejrzane o kradzieże pojazdów, fałszowanie dokumentów czy przemyt. Zatrzymane towary wyceniono na 1,3 mln zł.
Do kiedy kontrole graniczne?
Przypomnijmy, że decyzją MSWiA tymczasowe kontrole graniczne zostały przedłużone do 4 kwietnia 2026 roku. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ.
Od handlu i polityki zagranicznej jest rząd i Tusk zrobiłby straszną aferę, gdyby gdyby prezydent rozmawiał z premier Włoch na temat zagranicznych umów.
Co do kompromisów Tuska, to trudno zaprzeczyć. Rezygnacja z żeglowności Odry, przystopowanie i okrojenie terminala kontenerowego w Świnoujściu i CPK, zapewnienie rynku zbytu dla niemieckich wiatraków i niemieckich kolei, na zawsze utrze Polakom nosa.
Nie Polacy stali się zapominalscy, tylko Niemcy bardziej kontrolują. Tak samo jak Polacy,. Jak nikt nie kontrolował dokumentów, to i zawracać nie było komu.
Co do Meloni i Nawrosia - nie rozśmieszaj mnie. Prezydent jakoś z Trumpem rozmawia i chwali się ile to dla Polski załatwił, A z Meloni to nagle brak mu śmiałości?
Co do Tuska to nie znasz się na polityce i raczej myślałem, że będziesz trzymał stronę swojej ojczyzny - Niemiec- na której media tak się powołujesz.
Nie ośmieszaj się.
2.239 osób Niemcy zwrócili do Danii w 2020 roku gdy nie robili kontroli na granicy, a 177 osób Niemcy zwrócili do Danii w 2024 roku gdy robili kontrolę na granicy. Czyli jednak nie o zawracanie na granicy ludzi bez dokumentów tu chodzi.
Nie ma potrzeby trzymania strony Niemiec i obrony niemieckich interesów, gdyż Niemcy robią to znakomicie z pomocą nieprzeliczonych usłużnych debili w Polsce.
To udowodnij danymi, za co ci podróżni zostali zwróceni, a jeśli to byli imigranci z krajów trzecich, to gdzie oni się rozproszyli w Polsce? Uciekli z Niemiec przez Polskę do Białorusi albo Ukrainy?
Nie kompromituj się swoim chłopkoroztropkowym rozumowaniem, bo Twoje brednie są o tyle irytujące, co śmieszne.
https://dserver.bundestag.de/btd/21/006/2100612.pdf
Jakbyś myślał, to byś wiedział, a tą statystyką się tylko pogrążasz.
Mam prośbę: jak się nie znasz na procedurach, to się nie wypowiadaj i nie siej fermentu.
Zastanowiłeś się dlaczego zawrócono Ukraińców?
Afgańczyków, Syryjczyków, Somalijczyków to wiadomo: przylecieli na "wycieczkę" na Białoruś i przedostali się do Polski (w większości) a łatwo to udowodnić, bo jeśli mieli paszporty (a musieli mieć) to nie przypłynęli na pontonach Bugiem tylko przylecieli. W paszportach były wizy i stemple wjazdowe białoruskie.