Kliknij przycisk i otwórz MENU >>
Słubiccy policjanci rozpoznali za kółkiem kierowcę, który ma na koncie dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Kiedy go złapali okazało się, że... ma ponad 2 promile. Już nie wyjedzie na drogę - najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

policja patrol_2018

W nocy z 13 na 14 grudnia policjanci rozpoznali za kierownicą Hondy 29-latka, o którym wiedzieli, że ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Kierowca na widok policjantów przyspieszył i próbował uciec.

Pościg nie trwał długo – auto wpadło do rowu. Kierowca razem z pasażerem próbowali jeszcze wiać na piechotę, ale policjanci zatrzymali ich po kilkuset metrach. Szybko okazało się, że mężczyzna miał powody by obawiać się spotkania z mundurowymi. Nie tylko prowadził auto mimo dożywotniego zakazu, ale znowu był pijany.

- Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie i w takim stanie wsiadł za kierownicę - mówi Magdalena Jankowska, rzecznik słubickiej komendy policji.

29-latek trafił do policyjnego aresztu. Jak wyjaśnia policja, był zagrożeniem dla siebie i innych, do tego dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami.

Komentarze   

#1 yon 2020-01-03 11:54
Kiedys takiego delikwenta oswiecalo sie do skutku gumowym kagankiem oswiaty, jakie mieli niebiescy na wyposazeniu. To byla bardzo naukowo skuteczna metoda. Szkoda, ze politycy spieprzyli taki fajny sposob na szkolenie spoleczenstwa...
#2 Bążur 2020-02-27 11:34
Minęło 2,5 miesiąca, a auto nadal znajduje się w rowie. Zdewastowane i rozkradzione. Czy Policja nie powinna go od razu zabezpieczyć? Za chwilę zaczną z niego wyciekać płyny eksploatacyjne do gleby! Drugi taki "kwiatek" znajduje się koło firmy Pana Szkwarka. Czy Redakcja może zainterweniować w tej sprawie?

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.