Do obu ujawnień doszło 26 kwietnia na drodze krajowej nr 2. Najpierw w ręce strażników wpadło Audi A4 z 2016 roku na niemieckich numerach rejestracyjnych, którym kierował 31-letni Irlandczyk. Okazane przez niego prawo jazdy i dowód osobisty wzbudziły podejrzenia mundurowych. Sprawdzili dokumenty specjalistycznym urządzeniem VSC4C - były fałszywe. Okazało się również, że pojazdu figuruje w Systemie Informacyjnym Schengen jako utracony na terytorium Niemiec. Wartość pojazdu oszacowano na 160 tys. złotych.

Podoba historia była z osobowym Subaru, także na niemieckich "blachach". Kierujący nim 57-letni Polak nie posiadał żadnych dokumentów pojazdu. Po sprawdzeniu w bazie danych przez niemiecką policję potwierdziło się, że pojazd został skradziony za Odrą. Jego szacunkowa wartość to 100 tys. zł. Okazało się również, że kierowca jest poszukiwany przez polski wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna przyznał, że miał dojechać autem do Poznania i tam dostać dalsze instrukcje.
Obaj kierowcy wraz z pojazdami zostali zatrzymani i przekazani słubickiej policji, która prowadzi dalsze postępowanie.