Kliknij przycisk i otwórz MENU >>
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/14 19:09 #9188

  • Romka
  • Romka Avatar
  • Wylogowany
  • New Member
  • New Member
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 0
Sami porządkowi w tym mieście, zastanawiające! No cóż szpital to miejsce, w którym nie zawsze mamy do czynienia z happy endem. Przytoczona wyżej młoda osoba nie zmarła na porodówce lecz w szpitalu wojewódzkim. Reszta to tajemnica lekarska, wiadomo jednak, że taka zdrowa nie była. Najprościej dokopać wszystkim, bo mnie boli, bo miałam inne wyobrażenie o mojej chorobie, bo "konował" miał nie taką minę, bo wczoraj był trzynasty.

Ludziska... trochę opamiętania

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/14 20:04 #9189

  • ona
  • ona Avatar
  • Wylogowany
  • Junior Member
  • Junior Member
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 1
zostawcie temat tej kobiety,współczuję jej rodzinie i uważam, że forum to nie miejsce, żeby o tym dyskutować. a zwłaszcza nie powinny zabierać głosu osoby, które nie mają bladego pojęcia co się stało.trochę szacunku!!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez ona.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/15 16:56 #9194

  • Maaarcinek87
  • Maaarcinek87 Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Member
  • Senior Member
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 0
Do wypowiedzi BUBKA:
masz racje tam jest mało lekarzy i dyzurują troche za duzo sa przemeczeni sami byscie zgrzytali na innych jakbyscie siedzieli w pracy drugi dzien a pozatym na sor zglasza sie wiele ludzi z *bólem palca* a to nie jest poradnia tylko oddział ratunkowy.A co to twojej sytuacjii zuzannna niemasz racji bo lekarz z pogotowia niema obowiazku poprawiac recepty po jakims felczerze który ja zle wypisal,moze odmówil tobie w sposob troche nie na miejscu.Ja u lek.Cybulskiego byłem dwa razy i jestem zadowolony pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/16 07:09 #9196

  • yon
  • yon Avatar
  • Wylogowany
  • Platinum Member
  • Platinum Member
  • Posty: 537
  • Otrzymane podziękowania: 26
I znowu wszyscy warczą na siebie a powodem całej sytuacji jest durnowate prawo , pokrętne przepisy i ten cholerny NFZ. Każda strona na naszym poziomie ma rację i na pewno każdy by chciał takie sprawy załatwiać od ręki , ale rzeczywiście nie zawsze się to daje zrobić. Jesteśmy ofiarami biurokratów wszelkiej maści i na dodatek mamy za to wszystko zapłacić - do tego tylko jesteśmy i lepiej to zrozumieć, łatwiej jest żyć choć i tak wszystko się w człowieku gotuje. :evil: A na dyrekcję w takim wydaniu jak obecna z pewnością nie ma co liczyć. To ludzie , którzy resztę mają tak głęboko,że nawet nie wiedzą o jej istnieniu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/16 23:45 #9201

  • Cinusiowa
  • Cinusiowa Avatar
  • Wylogowany
  • New Member
  • New Member
  • Posty: 10
  • Otrzymane podziękowania: 3
Nie zgodzę się z Panią, która zapewne pracuje w szpitalu i nieudolnie próbuje ratować jego dobre imię. Nie wnika, czy lekarz powinien, czy nie powinien przepisać receptę, bo nie znam się na tym. Brzydko się jednak wyrażę, że mam głęboko w d***e to, że karz jest zmęczony, drugi dzień na dyżurze i traktuje pacjenta jak śmiecia i zło konieczne. Płacę co miesiąc składki i mam prawo chociażby pójść z bólem głowy i ryczeć, że umieram. To, czy lekarz się przejmie, czy powie "weź sobie przeciwbólowy", to jego zasr***y obowiązek wyjść do pacjenta i nawet jeśli ma zły dzień, to schować swoje nerwy i fochy w kieszeń i odzywać się do pacjenta jak do człowieka. Wszystkie "gwiazdy" pracujące w tym szpitalu, łącznie ze sprzątaczkami mają co do gara włożyć swoim dzieciom dzięki nam - podatnikom i trochę szacunku się należy dla drugiego człowieka. Nie wyobrażam sobie usłyszeć z ust jakiegokolwiek lekarza "nie obchodzi mnie to" nawet jeśli ze złamaną ręką idę do okulisty. Chyba zapomnieli, że swój zawód wykonują dla kogoś i nieistotne, czy to SOR, czy oddział szpitalny, czy przychodnia mają nieść ludziom pomoc, bo za to się im płaci. A takie traktowanie i odzywki, obojętność..., to po co przysięga Hipokratesa??
Ja pracuję w "budżetówce" i pensję dostaję także z ludzkich podatków. Nie wyobrażam sobie do interesanta, który przychodzi do mnie powiedzieć "mnie to nie obchodzi", bo np. trafił nie do tego pokoju lub nie na to piętro...!!! Mnie by zjadło sumienie, a szef by mnie natychmiast zwolnił z pracy... Nie każdy jest alfą i omegą, by się na wszystkim znać.
Ktoś tu napisał, że trzeba było "zuzannie" czytać receptę - nie ona tu jest lekarzem i nie ona ma obowiązek wiedzieć, co na niej powinno się znajdować. Lekarz mógł normalnie wytłumaczyć dlaczego nie przepisze recepty, a następnie podziękować wrócić do swoich obowiązków.
Ja osobiście miałam w naszym szpitalu styczność z oddziałem ginekologicznym, noworodkowym i pediatrycznym. Na ginekologię i noworodki nie mogę powiedzieć złego zdania, bo spotkałam się tam z wspaniałymi pielęgniarkami, chylę czoła tym kobietom, dobrymi lekarzami - chylę czoła panu ordynatorowi J. Cięcielowi i panu Samosionkowi.
Ale nigdy nikomu nie życzę wylądować na oddziale pediatrycznym z dzieckiem. Dziecko wyjdzie stamtąd bardziej chore niż poszło. Żałuję, że moja noga w ogóle tam stanęła. Mam nadzieję, że szybko się tam zmieni opryskliwa pani ordynator Skrzypczak. Ta kobieta, to żywy przykład osoby, która się minęła z powołaniem. To co zaleci jeden lekarz ona za chwilę zmienia, zanim cokolwiek poprzedni lekarz jeszcze zadziała. Podważa autorytet własnych kolegów z pracy. Przez to nie miałam zaufania już do żadnego z lekarzy tam pracujących, bo już nie wiedziałam komu wierzyć i ufać. Oddział niby piękny i odremontowany ale bydło w oborze lepiej się przechowuje niż tam małych pacjentów z rodzicami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Cinusiowa.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/17 07:37 #9204

  • yon
  • yon Avatar
  • Wylogowany
  • Platinum Member
  • Platinum Member
  • Posty: 537
  • Otrzymane podziękowania: 26
Niestety, w naszym społeczeństwie przyjęło się uważać, ze jak ktoś wdrapie się trochę wyżej od innych, to może już na nich nas....ć. Ludzie o wysokiej kulturze z tego przywileju zazwyczaj nie korzystają, ale niektórzy ( a bywa to niestety , częste wśród lekarzy) po prostu buraczeją. Wychodzi albo dziadowskie pochodzenie ( które ,jak ogólnie wiadomo, jest drugą naturą człowieka) albo indywidualnie wyhodowane i wypielęgnowane chamstwo typu "pan derektor śpitala"czy paru jego gwardian.Całe szczęście,ze życie zmienia nam układy dynamicznie i niedługo może nastąpić jakaś zmiana - dla nas pewnie na lepsze, bo na gorsze to już chyba być nie może :-(. Pozdrawiam J.W.Państwa Lekarzostwa i Derektorstwa serdecznie!!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2011/06/17 07:38 #9205

  • yon
  • yon Avatar
  • Wylogowany
  • Platinum Member
  • Platinum Member
  • Posty: 537
  • Otrzymane podziękowania: 26
Niestety, w naszym społeczeństwie przyjęło się uważać, ze jak ktoś wdrapie się trochę wyżej od innych, to może już na nich nas....ć. Ludzie o wysokiej kulturze z tego przywileju zazwyczaj nie korzystają, ale niektórzy ( a bywa to niestety , częste wśród lekarzy) po prostu buraczeją. Wychodzi albo dziadowskie pochodzenie ( które ,jak ogólnie wiadomo, jest drugą naturą człowieka) albo indywidualnie wyhodowane i wypielęgnowane chamstwo typu "pan derektor śpitala"czy paru jego gwardian.Całe szczęście,ze życie zmienia nam układy dynamicznie i niedługo może nastąpić jakaś zmiana - dla nas pewnie na lepsze, bo na gorsze to już chyba być nie może :-(. Pozdrawiam J.W.Państwa Lekarzostwa i Derektorstwa serdecznie!!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: O:kontakt z lekarzem w Szpitalu 2012/01/13 22:09 #11491

  • Sawanna
  • Sawanna Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Member
  • Senior Member
  • Posty: 76
  • Otrzymane podziękowania: 3
widze ze szanowna pani sie ostro udziela na forum ..... chyba za ostro.

Cinusiowa napisał: Nie zgodzę się z Panią, która zapewne pracuje w szpitalu i nieudolnie próbuje ratować jego dobre imię. Nie wnika, czy lekarz powinien, czy nie powinien przepisać receptę, bo nie znam się na tym. Brzydko się jednak wyrażę, że mam głęboko w d***e to, że karz jest zmęczony, drugi dzień na dyżurze i traktuje pacjenta jak śmiecia i zło konieczne. Płacę co miesiąc składki i mam prawo chociażby pójść z bólem głowy i ryczeć, że umieram. To, czy lekarz się przejmie, czy powie "weź sobie przeciwbólowy", to jego zasr***y obowiązek wyjść do pacjenta i nawet jeśli ma zły dzień, to schować swoje nerwy i fochy w kieszeń i odzywać się do pacjenta jak do człowieka. Wszystkie "gwiazdy" pracujące w tym szpitalu, łącznie ze sprzątaczkami mają co do gara włożyć swoim dzieciom dzięki nam - podatnikom i trochę szacunku się należy dla drugiego człowieka. Nie wyobrażam sobie usłyszeć z ust jakiegokolwiek lekarza "nie obchodzi mnie to" nawet jeśli ze złamaną ręką idę do okulisty. Chyba zapomnieli, że swój zawód wykonują dla kogoś i nieistotne, czy to SOR, czy oddział szpitalny, czy przychodnia mają nieść ludziom pomoc, bo za to się im płaci. A takie traktowanie i odzywki, obojętność..., to po co przysięga Hipokratesa??
Ja pracuję w "budżetówce" i pensję dostaję także z ludzkich podatków. Nie wyobrażam sobie do interesanta, który przychodzi do mnie powiedzieć "mnie to nie obchodzi", bo np. trafił nie do tego pokoju lub nie na to piętro...!!! Mnie by zjadło sumienie, a szef by mnie natychmiast zwolnił z pracy... Nie każdy jest alfą i omegą, by się na wszystkim znać.
Ktoś tu napisał, że trzeba było "zuzannie" czytać receptę - nie ona tu jest lekarzem i nie ona ma obowiązek wiedzieć, co na niej powinno się znajdować. Lekarz mógł normalnie wytłumaczyć dlaczego nie przepisze recepty, a następnie podziękować wrócić do swoich obowiązków.
Ja osobiście miałam w naszym szpitalu styczność z oddziałem ginekologicznym, noworodkowym i pediatrycznym. Na ginekologię i noworodki nie mogę powiedzieć złego zdania, bo spotkałam się tam z wspaniałymi pielęgniarkami, chylę czoła tym kobietom, dobrymi lekarzami - chylę czoła panu ordynatorowi J. Cięcielowi i panu Samosionkowi.
Ale nigdy nikomu nie życzę wylądować na oddziale pediatrycznym z dzieckiem. Dziecko wyjdzie stamtąd bardziej chore niż poszło. Żałuję, że moja noga w ogóle tam stanęła. Mam nadzieję, że szybko się tam zmieni opryskliwa pani ordynator Skrzypczak. Ta kobieta, to żywy przykład osoby, która się minęła z powołaniem. To co zaleci jeden lekarz ona za chwilę zmienia, zanim cokolwiek poprzedni lekarz jeszcze zadziała. Podważa autorytet własnych kolegów z pracy. Przez to nie miałam zaufania już do żadnego z lekarzy tam pracujących, bo już nie wiedziałam komu wierzyć i ufać. Oddział niby piękny i odremontowany ale bydło w oborze lepiej się przechowuje niż tam małych pacjentów z rodzicami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: kontakt z lekarzem w Szpitalu 2012/01/15 11:43 #11498

  • zajączek
  • zajączek Avatar
  • Wylogowany
  • Premium Member
  • Premium Member
  • kawopij
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 1
udzielano mi tu na SOR pomocy dwukrotnie...
odniosłam wrażenie że panuje tu dziwna tendencja do informowania rodziny pacjenta o stanie zdrowia wbrew woli osoby zainteresowanej... dwa razy nawet nie podsunęli mi upoważnienia, choć dwukrotnie byłam przytomna, świadoma, nie ubezwłasnowolniona, pełnoletnia... dawno, parę lat temu...

inaczej człowieka traktują w Zielonej Górze, tam pacjent jest najważniejszy...

dlatego w Słubicach korzystam w rzeczach małych - np. przy leczeniu na nadciśnienie, u dentysty a w poważniejszych sprawach jeżdżę do ZG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: kontakt z lekarzem w Szpitalu 2012/01/16 09:03 #11510

  • merkaba
  • merkaba Avatar
  • Wylogowany
  • Elite Member
  • Elite Member
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 6
a ja ide do dr startek ze by mi stwierdził co mi jest

a potem sam sie leczę ziółkami

wiecie ze majeranek leczy kaszel i przeziębienie

a oregano ma takie właściwość jak czosnek tylko nie obniża ciśnienia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: kontakt z lekarzem w Szpitalu 2012/01/16 12:21 #11511

  • Całyczas Miłomi
  • Całyczas Miłomi Avatar
  • Wylogowany
  • Platinum Member
  • Platinum Member
  • Posty: 368
  • Otrzymane podziękowania: 15
brawo merkaba!!!
proszę tylko o małą modyfikacje- daj sobie spokój z lekarzami i szpitalami i w ogole, będzie mniej tłoku dla mnie innych, powątpiewających w moc natury i wody z pamięcią leczniczą!!! bardzo proszę, wdzięczność ma będzie bezgraniczna.

merkaba napisał: a ja ide do dr startek ze by mi stwierdził co mi jest

a potem sam sie leczę ziółkami

wiecie ze majeranek leczy kaszel i przeziębienie

a oregano ma takie właściwość jak czosnek tylko nie obniża ciśnienia

Głupota nie zwalnia od myślenia.

-Stanisław...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: kontakt z lekarzem w Szpitalu 2012/01/16 21:14 #11515

  • kotek
  • kotek Avatar
  • Wylogowany
  • Junior Member
  • Junior Member
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 5
Niestety ale nasz szpital pozostawia faktycznie wiele do życzenia.Miał ktoś okazję być na przykład na chirurgii?odradzam!!!tam,to dopiero jest masakra!polecam wiać zanim będzie za póżno.Ja miałam niestety okazję zobaczyć ich pracę z bliska.NIGDY WIĘCEJ!!W ogóle mam gdzieś tłumaczenia ,że ktoś może być zmęczony albo ma inne fochy!ciężko tyram żeby zapłacić ZUS i inne takie dyrdymały.Ja też mam złe dni ale na fochy w pracy nie mogę i nie chcę sobie pozwalać.Dla ludzi jestem miła nawet jeśli martwię się jak wyżyć i nawet jeśli są też czasami niemili.Nie mierzę wszystkich jedną miarą,ale jeżeli zjawiam się z ciężkim atakiem na pogotowiu,zwinięta w kłębek i słyszę,że mam iść sobie,to resztkami sił pytam czy dopiero jak umrę na ulicy,to może telewizja zainteresuje się tym przypadkiem.Ktoś łaskawie podaje mi kroplówkę!
Na chirurgii historia jest podobna!byłam świadkiem jak lekarz robił zabieg na sali ogólnej!Na pomoc nie ma co liczyć.Uświadczyć pielęgniarkę to cud,lekarze mają wszystko i wszystkich gdzieś.
Może warto sobie na nocnym dyżurze w ciszy i zadumie posłuchać Edyty Geppert i odpowiedzieć na pytanie z piosenki"czy my jesteśmy tu za karę|?"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2