25-letni mężczyzna zmarł po upadku z dachu budynku, który powstaje przy ul. Żwirki i Wigury w Słubicach. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Okoliczności wypadku ustala policja pod nadzorem prokuratora.
Do zdarzenia doszło 30 września, w środowe przedpołudnie. Jak przekazała naszej redakcji Ewa Murmyło z Komendy Powiatowej Policji w Słubicach, zgłoszenie o wypadku wpłynęło na telefon alarmowy o godz. 9:54.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że młody mężczyzna pracujący na budowie poślizgnął się i spadł z dachu na ziemię. Nie był mieszkańcem powiatu słubickiego – przekazała nam rzeczniczka.
Walka o życie poszkodowanego
Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Podczas akcji ratunkowej u poszkodowanego kilkukrotnie dochodziło do zatrzymania krążenia. Ratownikom udawało się przywrócić funkcje życiowe, jednak konieczne było ponawianie reanimacji. W działaniach pomagali również strażacy, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia i lądowania śmigłowca.
– Mężczyzna był reanimowany na miejscu, a następnie przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy w Słubicach, gdzie kontynuowano reanimację. Niestety, 25-latka nie udało się uratować – dodała nasza rozmówczyni.
Badają okoliczności tragedii
Obecnie na placu budowy pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. – Prowadzimy oględziny i przesłuchujemy świadków, aby ustalić dokładny przebieg zdarzenia – przekazała Ewa Murmyło. Jak udało nam się dowiedzieć, plac budowy ma zostać również sprawdzony przez Państwową Inspekcję Pracy.
Galeria zdjęć
Zdjęcia z miejsca zdarzenia udostępnił naszej redakcji Nikodem Hryniewicz.