Rzecz o lokalnej polityce historycznej
- Piotr Karp
-
Autor - Wylogowany
- Świeżak
-
Ale tutaj moim zdaniem nie chodzi tylko o von Kleista i jego wieżę z roztaczającym się widokiem na komin miejskiej ciepłowni. Tutaj chodzi o coś więcej- o coś, co my byśmy nazwali regionalną polityką historyczną, a co za tym dalej idzie- tożsamościową.
Żyjąc na terenach obecnego powiatu słubickiego daje się bowiem odczuć pewno dziwne przeświadczenie, ale jeszcze dziwniejszym uczuciem jest to, że to przeświadczenie zdają się potęgować działania lokalnych władz. Da się odczuć mianowicie, że jesteśmy tutaj od niewielu ponad siedemdziesięciu lat, a wszystko to co się działo wcześniej ma związek jedynie - jak ujął to jeden z moich anonimowych internetowych adwersarzy- „z historią niemieckich budowli, niemieckich postaci i niemieckiej społeczności”.
Rzecz w tym, że tak nie do końca jest... Wystarczy bowiem wsiąść w wehikuł czasu i cofnąć się tysiąclecie wstecz. Nad obecnym nadodrzańskim krajobrazem, w miejscowości nazywającej się dziś Lebus (zaledwie 10 kilometrów na północ od granic obecnego Frankfurtu) góruje potężny słowiański gród. Miejsce to będące historyczną stolicą Ziemi Lubuskiej od początku lat 60 X wieku znajduje się w sferze wpływów naszego pierwszego historycznego władcy- Mieszka I.
Rola grodu jest nie do przecenienia, gdyż razem z wysuniętym nieco bardziej na północ Santokiem stanowi on przez następne wieki „klucz do Królestwa Polskiego”- mówiąc jaśniej, było to szalenie ważne miejsce na mapie wczesnośredniowiecznej Polski. Gród jest świadkiem wielu istotnych bitew- najpierw w 1012 roku oblega go Bolesław Chrobry, następnie w 1209 roku książę Władysław Laskonogi próbuje bronić Lubusza przed nacierającymi wojskami margrabiego Konrada II, a w końcu w roku 1239 „Wrota Lubuskie” stają się miejscem rozgromienia sił Marchii Brandenburskiej przez Henryka Pobożnego.
Ale Lubusz to nie tylko sukcesy militarne piastowskiego oręża z roku 1012 i 1239. To tutaj prowadzono również zakrojoną na szeroką skalę akcję chrystianizacyjną, której zwieńczeniem było powstanie w roku 1124 Biskupstwa Lubuskiego. Na terenie grodu funkcjonował zresztą całkiem okazały zamek biskupi.
Poniżej przepiękna panorama Ziemi Lubuskiej widziana ze wzgórza grodowego, zwanego również przez miejscowych "zamkowym"
Wróćmy jednak do czasów dzisiejszych. Dziś po grodzie nie ma praktycznie żadnych wyraźnych śladów. W jego miejscu istnieje obecnie osiedle domków jednorodzinnych z rozpościerającym się pięknym widokiem na Ziemię Lubuską. Jedynymi tak naprawdę akcentami, które świadczą o bogatej przeszłości tego miejsca są wypełnione zielenią stalowe konstrukcje ukazujące układ m.in zamkowych baszt, oraz kilka fotografii w gablotach informacyjnych wraz z opisami -naturalnie tylko w języku niemieckim. Na tym z grubsza koniec.
Do czego zmierzam ? Skoro strona niemiecka „zaprosiła” nas do „odbudowy” wieży Kleista, to dlaczego my nie możemy „zaprosić” naszych zachodnich przyjaciół do równie absurdalnej „odbudowy” lubuskiego grodu, albo choćby- już nieco bardziej na serio- upamiętnienia go w formie rezerwatu archeologicznego ? Przecież my się nie ograniczamy się jednie do tablic informacyjnych, lecz idziemy na całość i wznosimy za koszt kilku „baniek” wieżę z prawdziwego zdarzenia.
Niestety my zamiast próbować nawiązywać do lokalnych tradycji piastowskich sławimy rodzinę von Kleist. Jeden z jej członków będzie mieć za chwilę na koszt podatnika wieżę, a drugi (notabene morderca i samobójca) już został uhonorowany pomnikiem Kasi z Heilbronn, która jest fikcyjną postacią z jednego z dramatów napisanego przez ów mordercę.
Mówimy tyle o przygranicznej współpracy i integracji. Dlaczego zatem ta współpraca- choćby właśnie na płaszczyźnie polityki historycznej- nie opiera się na równych zasadach ? Dlaczego my musimy (czy tego chcemy, czy nie) sławić i upamiętniać regionalnych bohaterów niemieckich, a sąsiedzi nie odwdzięczają nam się tym samym? Co gorsza- sami o to, ani myślimy zabiegać…
Słubiczanin, przedstawiciel młodego pokolenia,...
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Piotr Karp
-
Autor - Wylogowany
- Świeżak
-
Informacje o bitwie czerpiemy głównie z kroniki Thietmara, który mówi o oblężeniu grodu „Liubusua”. Wielu badaczy tłumaczyło tę łacińską nazwę jako „Lubusz”, i dlatego dziś w wielu opracowaniach możemy przeczytać o „oblężeniu Lubusza”. Problem jednak w tym, że niekoniecznie można utożsamiać thietmarowską "Liubusuę" z naszym Lubuszem.
Skąd wątpliwości ? Przede wszystkim Thietmar nic nie wspomina o Odrze, co wydaje się dziwnym, jeśli uwzględnić położenie "naszego" grodu. Wątpliwości jednak jest więcej- i tak np. struktura warowni opisywanej przez Thietmara wydaje się nieco różnić się od struktury Lubusza. Co więcej kronikarz pisze również o tym, że Bolesław przygotowując się do ataku wykorzystał wylew Łaby. Co ma Łaba, której koryto znajduje się przeszło 150 km dalej do Lubusza ?
To pytania i wątpliwości, które, jak na razie pozostają bez jasnej odpowiedzi. Niewykluczone, że kronikarz miał na myśli inny ważny gród na zachodzie, którego dokładnego położenia nie znamy. W historii jest zresztą cała masa tego typu wątpliwości. I tak np. nie wiemy, czy do bitwy pod Cedynią doszło rzeczywiście w miejscu, które dziś taką nazwę nosi.
Najdawniejsza historia Lubusza tonie zatem w mrokach tajemnic...
Słubiczanin, przedstawiciel młodego pokolenia,...
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Piotr Karp
-
Autor - Wylogowany
- Świeżak
-
Słubiczanin, przedstawiciel młodego pokolenia,...
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- jkn51
- Wylogowany
- Złoty forowicz
-
- Posty: 237
- Otrzymane podziękowania: 30
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Pirlo
-
- Wylogowany
- Złoty forowicz
-
- Posty: 258
- Otrzymane podziękowania: 38
I tu nie chodzi o to, że ja "nie lubię Niemców"- tu chodzi o brak jakiejkolwiek symetrii we wzajemnych relacjach.
PS- przepraszam,ale zapomniałem się przelogować. Pozdrawiam P.Karp
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- jkn51
- Wylogowany
- Złoty forowicz
-
- Posty: 237
- Otrzymane podziękowania: 30
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- jkn51
- Wylogowany
- Złoty forowicz
-
- Posty: 237
- Otrzymane podziękowania: 30
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Piotr Karp
-
Autor - Wylogowany
- Świeżak
-
Co do Lubusza- to historyczna stolica Ziemi Lubuskiej i miejsce dla nas istotne pod względem historycznym. Dlatego tym bardziej dziwi fakt, że historię piastowską tych ziem potraktowano po macoszemu, a cała dostępna ekspozycja w miejscowym muzeum dostępna jest wyłącznie po niemiecku.
Można byłoby się też zapytać, jak miejscowi by zareagowali gdyby jakiś nawiedzony Polak zachciał „odbudować” w sąsiedztwie ich domów np. zamek biskupów lubuskich, a lokalne władze nie dość, że by na to chętnie przystały, to jeszcze zobowiązały tychże miejscowych do partycypowania w kosztach budowy i utrzymania (mając przy okazji ich zdanie w tym temacie zupełnie gdzieś). Nie do pomyślenia...
Słubiczanin, przedstawiciel młodego pokolenia,...
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- burmiszcz
- Świeżak
-
- Otrzymane podziękowania: 0
A coś o Nordstream kiedyś słyszałeś?jkn51 napisał: Panie Pirlo. To dobre pytanie. Zna Pan jakąś inicjatywę z naszej strony która została by odrzucona przez naszych sąsiadów , bo ja nie znam.
No jest tak inicjatywa, reparacje wojenne się nazywa.Może więc warto taką inicjatywę podjąć ? Ja przeszkód nie dostrzegam.
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- jkn51
- Wylogowany
- Złoty forowicz
-
- Posty: 237
- Otrzymane podziękowania: 30
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Piotr Karp
-
Autor - Wylogowany
- Świeżak
-
I powtórzę jeszcze raz-nie chodzi o to, że ja chcę atakować stronę niemiecką, że ”jej nie lubię” etc., tylko cały czas chodzi o ten brak symetrii we wzajemnych relacjach. Tak jak pisałem na samym początku- współpracujmy, stawiajmy na dialog i pojednanie, ale niech to wszystko odbywa się na równych zasadach.
Nordstream, czy podejście na naszym gruncie właśnie do kwestii historycznych pokazuje, że tej równości jakby niestety brakuje.
Tematu obozów zagłady też nie przywołałem przypadkowo. Niemieckie media publiczne mają za nic wyroki polskich sądów i w dalszym ciągu nie chcą przeprosić za używanie kłamliwych sformułowań o „polskich obozach zagłady”. Ba! W dalszym ciągu te sformułowania bywają używane i powielane. To nie do przyjęcia.
Naprawdę, szanujmy siebie troszkę…
Słubiczanin, przedstawiciel młodego pokolenia,...
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- burmiszcz
- Świeżak
-
- Otrzymane podziękowania: 0
Na więcej, to znaczy na co? Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, jak Niemcy wszelkimi sposobami kombinują jak tu tylko dobrać się do Polski.jkn51 napisał: Panie Karp i Panie " burmiszcz " , ślepy by zauważył , że Wam nie potrzeba żadnej refleksji nad tą sprawą. Wy już wszystko wiecie od dawna, po co ta rozmowa. Moja wina. niepotrzebnie się odzywałem . W temacie wieży ,wątki " obozy zagłady " , rurociąg " . Żałosne . Naprawdę , myślałem , że stać ., przynajmniej jednego z Panow na więcej.
Jakieś trzy tygodnie temu niemiecka ministra wojny nawoływała do rewolucji w naszym kraju, a ostatnio jakaś pindzia w europarlamencie zrobiła szopkę z samospalenia się jakiegoś biedaka, bo podobno podpalił się przez prezesa? Tylko jakoś się paniusi zapomniało, a może jej ktoś nie podpowiedział, że w 2011 też się podpalił człowiek pod kancelarią premiera, obecnego "prezydenta" Europy, i też list zostawił.
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.