Ważna zmiana na sportowej mapie Słubic. Z początkiem 2026 roku w naszym mieście zaczął działać nowy klub palantowy – Piekło Słubice.
Nowa jest jednak tylko nazwa. Założycielami klubu są ludzie od dawna związani z tą dyscypliną sportu, którzy do tej pory działali w stowarzyszeniu Kampa. W tym gronie jest „ojciec-założyciel” palanta w Słubicach Mirosław Dębiec, który został pierwszym prezesem Piekła.
Skąd pomysł na nowy klub? W Kampie od dłuższego czasu był podział na dwa odrębne obozy. Choć formalnie była to jedna organizacja, to do ogólnopolskich zawodów były wystawiane osobne zespoły, w internecie istniały dwie oddzielne strony (pod tą samą nazwą) i były organizowane osobne imprezy (jak np. palantowe mikołajki).
Powód? – Od dłuższego czasu w naszym gronie były różnice w spojrzeniu na funkcjonowanie klubu. Dużo mocnych charakterów, które nie chciały odpuścić – wyjaśnia M. Dębiec. Dlatego on i część członków postanowiła zacząć działać pod nowym szyldem. – Można powiedzieć, że z startujemy z "gotowym produktem" tylko pod inną nazwą – podkreśla nasz rozmówca.
Nowy klub jest jeszcze w trakcie załatwiania formalności, jak wpis w Starostwie Powiatowym w Słubicach, ale odbyło się już spotkanie założycielskie. Prezesem Piekła wybrano M. Dębca, a jego zastępcą został Arkadiusz Tomczyk.
Warto zaznaczyć, że Piekło Słubice to nie tylko seniorzy. W ramach klubu będzie funkcjonować także drużyna juniorska jako Akademia Palantowa Piekło Słubice. Zasilą ją zawodnicy, którzy do tej pory występowali w tzw. Młodej Kampie.
Informacje o zmianach w środowisku słubickiego palanta potwierdził również obecny prezes Kampy Bartosz Stankowski. – Podział nastąpił już jakiś czas temu, a część członków postanowiła odejść z naszego stowarzyszenia i przekształcić się w nowy klub. My zostajemy jako Kampa i teraz będzie tylko jedna Kampa w Słubicach – przekazał naszej redakcji.
Z początkiem nowego roku oba kluby wydały oświadczenia, w których nawiązały do zmian. – To nie jest koniec. To kontynuacja tylko pod nowym herbem, z nową nazwą, ale z tym samym sercem – napisali członkowie Piekła. – Zamykamy ten etap i wchodzimy w nowy rok z jasnym kierunkiem. Teraz już prosta droga do celu, bez zbędnego balastu – zapowiedzieli zawodnicy Kampy.