Słubice: 17 czerwca 2019   |   Imieniny: Albert, Laura, Adolf
Słubice24.pl Wiadomości Sport Bartosz Zmarzlik opowiedział dzieciom jak zwyciężać marzenia (foto)
reklama
reklama

Bartosz Zmarzlik opowiedział dzieciom jak zwyciężać marzenia (foto)

15 lutego Rodzinne Centrum Rozrywki Uśmiechnięta Planeta gościła Bartosza Zmarzlika, żużlowego wicemistrza świata. Spotkanie odbyło się w ramach akcji "Marzenia są do zwyciężenia". Sportowiec opowiadał o swoich marzeniach, cierpliwie rozdawał autografy i uśmiechy, a także odpowiadał na pytania kibiców.

Bartosz Zmarzlik

Zainteresowanie wizytą filigranowego i niezwykle lubianego przez kibiców żużlowca było bardzo duże, dlatego organizatorzy postanowili przygotować aż dwa spotkania. Ich adresatem były przede wszystkim dzieci, bo to właśnie z myślą o nich została wydana książeczka „Marzenia są do zwyciężenia”. Autorką publikacji jest pochodząca ze Słubic Katarzyna Krzemińska, w literackim środowisku bardziej znana pod pseudonimem Katarymka. Nasi czytelnicy mieli już okazję zapoznać się z jej twórczością.

Dosięgnąć kreski

Bartosz Zmarzlik jest bohaterem wspomnianej książeczki, która w prosty i przystępny sposób opowiada o marzeniach i o tym, że warto o nie walczyć. Przykładem jest sam Bartek, którego droga na żużlowe siodełko wcale nie była łatwa.

- Od dziecka marzyłem, aby wsiąść na motor. Byłem jednak za mały – opowiadał podczas spotkania. - Trener narysował więc na ścianie kreskę i obiecał, że jak do niej dorosnę, to będę mógł wreszcie jeździć. Tak bardzo tego pragnąłem, że pewnego dnia założyłem szpilki mojej mamy. Do tego za długie spodnie, aby nie było ich widać. Trener i starsi koledzy oczywiście szybko zorientowali się o co chodzi. Ta historia wzbudza do dziś wiele śmiechu, ale pokazuje również jak bardzo byłem zdeterminowany – mówił słuchaczom.

Dzieci mają głos

Jego opowieści zachęciły innych do zadawania pytań. Młodzi kibice pokazali, że potrafią być bardzo zaskakujący. Czy trudno kieruje się motorem? Skąd nazwa mecz żużlowy? Jak pan odnosił kontuzje? Dlaczego jeździcie w lewo a nie w prawo? Co oznacza numer 95? To tylko kilka z licznych pytań, którymi zasypywali swojego idola.

Bartosz Zmarzlik

Wśród gości był 7-letni Maks, który na spotkanie przyszedł z mamą. W żużlu najbardziej podoba mu się hałas, który robią silniki. Zawody ogląda nie tylko w telewizji, ale z rodzicami jeździ także na mecze – oczywiście Stali Gorzów. Podobnie jak 9-letnia Hania. Ona także żużlowego bakcyla złapała od rodziców. – Zaczęłam kibicować, gdy miałam 3 latka. Cały czas dopinguję Bartka – opowiada. Ona także ma swoje wielkie marzenie – w przyszłości chciałaby ścigać się na rowerze.

Ale żeby spełniać sportowe – i nie tylko – marzenia, należy pamiętać o czymś jeszcze. – W przypadku Bartka była jedna ważna zasada. Rodzice mówili, że jeśli chce trenować, muszą być dobre oceny w szkole. Dlatego tak ważne jest, abyście nie zaniedbywali nauki – mówiła do dzieci Magdalena Ciszek-Kozłowska, pomysłodawczyni spotkania w Kunowicach, prezes firmy Promet Cargo, jednego ze sponsorów B. Zmarzlika i Stali Gorzów, której barwy reprezentuje.

Ulubieniec kibiców

Rozmowom dzieci z żużlowcem przysłuchiwała się szefowa Uśmiechniętej Planety Agata Ilcewicz-Kryger, która była gospodynią spotkania. – Jestem bardzo zbudowana atmosferą tej wizyty. Frekwencja dopisała, dzieciaki się świetnie bawią, a nasz gość ma z nimi świetny kontakt – powiedziała w rozmowie z naszą redakcją.

bartosz Zmarzlik

Sam Bartosz Zmarzlik potwierdził krążącą o nim opinią ulubieńca kibiców. - Był bezpośredni i otwarty. Każdego cierpliwie wysłuchał. Rozdawał autografy, pozował do fotek. To się ceni – mówił nam pan Przemek, jeden z obecnych na spotkaniu rodziców.

Marzenia wicemistrza świata

A jak ocenił spotkanie sam wicemistrz świata? – Było rewelacyjnie. Dzieci świetnie przygotowane, z dużym poziomem wiedzy, ubrane w klubowe barwy, koszulki z moim nazwiskiem, co było oczywiście bardzo miłe. Pytania jak zwykle zaskakujące, nie zawsze było łatwo odpowiedzieć – powiedział w rozmowie z naszym reporterem.

A skoro spotkanie o marzeniach, to oczywiście nie mogliśmy nie zapytać B. Zmarzlika o jego marzenia, ale tym razem takie pozasportowe. – To tak naprawdę nic wymyślnego. Po prostu jak najdłużej być całym i zdrowym, a także mieć swoją rodzinę – podsumował.

---

Najciekawsze fragmenty spotkania z Bartoszem Zmarzlikiem uwiecznił nasz redakcyjny obiektyw. Zapraszamy do fotorelacji.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak oceniasz poziom czystości w Słubicach (licząc wg szkolnej skali)?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama