Słubice: 17 listopada 2018   |   Imieniny: Waleria, Salomea, Grzegorz
Słubice24.pl Wiadomości Aktualności Z zapałek może zbudować wszystko... Poznajcie Grzegorza Trzmielewskiego, modelarza z Drzecina
reklama
reklama

Z zapałek może zbudować wszystko... Poznajcie Grzegorza Trzmielewskiego, modelarza z Drzecina

Zaczął, kiedy miał siedem lat. Niedawno ukończył kolejny, piąty już model statku. Żaglowiec Fenicja pływa, ma podświetlenie… Grzegorz Trzmielewski, tegoroczny maturzysta wciąż rozwija swoją modelarską pasję. Z zapałek może zbudować niemal wszystko…

trzmielewski 3

Tata, stolarz, przywoził małemu Grzegorzowi klocki i listewki, z których zaczął budować rożne modele. – Bawienie się nimi po jakimś czasie stało się nudne, więc zacząłem je sklejać. Pomyślałem, że stworzę coś konkretnego, statek czy łódkę, którą potem będę mógł puścić na wodę i będę miał satysfakcję, że pływa – opowiada o początkach swojej modelarskiej pasji. Co wymyślił, to zrealizował – miał wtedy 7 lat. Choć teraz mówi, że statek nie wyglądał specjalnie – ale tak mu się spodobało, że budował dalej.

Potem były modele sklejane z gotowych elementów: plastikowych czy kartonowych. Ale to również nie było „to”. – Postanowiłem, że zacznę budować z zapałek, gdyż wtedy mogę tworzyć wszystko sam, od postaw – opowiada G. Trzmielewski. I tak, od 5 lat jest wierny zapałkom. Zamawia je w setkach tysięcy.

Dni pełne pasji

Ta pasja zajmuje mu sporo czasu. Jak wyglądał typowy dzień młodego modelarza podczas roku szkolnego? – Budzę się, wstaję, zapałki, szkoła, obiad, zapałki, czasami wolne robiłem sobie tylko na jedzenie – opowiada modelarz z Drzecina. Ale szkoła, w której do niedawna się uczył, Zespół Szkół Budowlanych w Gorzowie, również została przez niego „sportretowana” przy pomocy zapałek. Na 76-lecie stworzył jej makietę, na której widać budynki, boisko, tereny zielone.

trzmielewski 2

Pisaliśmy o Grzegorzu Trzmielewskim kilkukrotnie, pierwszy raz w 2014 roku, kiedy jego prace prezentowane były w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Słubicach w ramach cyklu „Młodzi zdolni”. Pokazał wtedy model żaglowca i mostu. Potem, w 2016 roku, mogliśmy podziwiać Dar Młodzieży – największy model żaglowca z zapałek. Miał 2 metry długości i ok. 130 cm wysokości, a do jego powstania potrzeba było ok. 80 tys. zapałek.

Coraz bardziej skomplikowane konstrukcje

Nieco później Grzegorz z 40 tys. zapałek zbudował model pancernika Bismarck. Każdy kolejny statek jest bardziej skomplikowany, modelarz stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę i dodaje kolejne elementy. Bismarck ma obracane działa i dźwigi, unosi się na wodzie. Ale model nie ma raczej ku temu okazji – znajduje się w jedynym w Polsce Muzeum Filumenistycznym w Bystrzycy Kłodzkiej (ta placówka gromadzi eksponaty związane z ogniem, zapałkami i zapalniczkami).

Kolejnym modelem był włoski pancernik Vittorio Veneto. Ten statek nie tylko świetnie pływa, ale ma również ruchome, obracane elementy. – Zbudowałem go, bo był największy, miał największą ilość dział – opowiada Grzegorz.

Ostatnim dziełem mieszkańca Drzecina jest Fenicja. Trzymasztowy żaglowiec powstał z 40 tys. zapałek. Grzegorz prace nad nim zaczął od projektu, ponieważ miał do dyspozycji tylko 3 zdjęcia. I sam musiał określić jego proporcje.

trzmielewski 1

Statek ma 170 cm długości i 1,5 m wysokości. Nie tylko unosi się na wodzie, ale kiedy popycha go wiatr, żaglowiec płynie. Ma podświetlenie i oszklenie z tyłu. – Bardzo lubię wymyślać, jak statek ma wyglądać, jak go zbudować – przyznaje G. Trzemielewski.

A może jacht własnego pomysłu?

Stąd jego kolejny pomysł – żeby skonstruować własny jacht i zbudować go na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Tu pewną przeszkodą okazały się koszty, bowiem modelarz pasję finansuje z własnej kieszeni. – Taki jacht byłby ciekawym wyzwaniem, ale potem nie mógłbym np. sprzedać go do muzeum, a to na pewno lepsze niż trzymanie go w domu – mówi Grzegorz.

Bo, jak wyjaśnia, zapałki są tanie, jeśli kupuje się pudełko, ale przy zamówieniu kilku tysięcy sztuk koszt robi się większy. Do tego dochodzi klej i narzędzia. Ale zaplanował już wszystko, łącznie z tym, żeby dodać do jachtu sterowanie i zbudować pilota z zapałek…

trzmielewski 5

Ta pasja być może w przyszłości dać mu zawód. G. Trzmielewski przyznaje, że chciałby studiować na akademii morskiej w Gdańsku lub Szczecinie, najlepiej kierunek związany z projektowaniem statków.

Cierpliwość i wytrwałość

Czy dzięki tej pasji jest człowiekiem o ogromnej cierpliwości? – I tak, i nie. Mam cierpliwość, ale czasem się wkurzam, jak coś nie wychodzi. Często się zdarza, że buduję jakiś element przez kilka dni, a w ostatnim etapie on się łamie. Jednak nigdy w złości nie niszczę tego, co stworzyłem. – opowiada modelarz.

G. Trzmielewski dumny jest ze wszystkich swoich realizacji. Ale najbardziej z tego, że się nie poddaje, ale kończy każde zadanie, które sobie wyznaczył. – Gdy tylko zbliżam się do końca, to zastanawiam się, co zbuduję teraz. Wciąż stawiam sobie nowe wyzwania, to byłoby nudne, gdybym budował wciąż tak samo, tylko zwykłe modele – mówi. – Staram się budować wszystko, pokazywać, że można stworzyć coś z niczego – dodaje.

Zachęca młodszych do konstruowania

Uczy tego młodszych od siebie. Miał zajęcia z dziećmi w słubickiej bibliotece, a także w Szkole Podstawowej w Golicach. – Staram się pokazać dzieciom, że warto znaleźć w sobie pasję, zajmować się czymś innym niż siedzenie przed komputerem – mówi Grzegorz. A dzieci chętnie go słuchają i naśladują. – Pytają, co teraz buduję, chcą tworzyć swoje modele – opowiada i dodaje, że przekazywanie swojej pasji również sprawia mu olbrzymią satysfakcję.

trzmielewski 4

Nasza redakcja gratuluje Grzegorzowi umiejętności, pasji i wytrwałości. I oczywiście trzymamy kciuki za kolejne konstrukcje, w przyszłości również te prawdziwe. A gdyby, ktoś chciał wesprzeć utalentowanego modelarza, np. zakupem materiałów do tworzenia kolejnych projektów, zachęcamy do kontaktu z nami.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama