Słubice: 17 października 2018   |   Imieniny: Juliana, Łukasza, Bogumiła
reklama
reklama

Rekordowy turniej z mocarzami nocy

W ostatni weekend aż 99 osób wzięło udział w IV edycji nocnych zawodów wędkarskich o Puchar Zdzisława Mazurka - „Mocarze Nocy 2018”. Nie było łatwo, nocna aura nie rozpieszczała – ale za to ryby brały wyśmienicie. Przy okazji padło kilka ciekawych rekordów.

Wędkowanie

 
Na starcie zawodów zameldowała się rekordowa liczba załóg: 33, każda z nich liczyła 3 zawodników, tak więc łącznie uczestników było aż 99 – w tym 6 pań. Rywalizowali o zaszczytny i dumnie brzmiący tytuł „Mocarza Nocy” i puchar ufundowany przez przedsiębiorcę budowlanego Zdzisława Mazurka.

- Ta noc, z 15 na 16 września, przejdzie do historii koła PZW nr 2 z kilku powodów. Pierwszym jest wspomniana już ilość uczestników. Po drugie, nie notowany do tej pory czas trwania zawodów. Łącznie z odprawą i posiłkiem zabawiliśmy nad wodą 21 godzin. A po trzecie – padł rekord złowionych ryb – opowiada Bogdan Hryniewicz, sekretarz koła PZW nr 2.

Aura nie była przyjazna wędkarzom. Noc nad Odrą była zimna i wilgotna. Temperatura spadła do 5-7 st. Celsjusza, pojawił się też wiatr. - Chylę czoła, szczególnie przed paniami, które poradziły sobie wyśmienicie. Na ich twarzach nie było widać zmęczenia, nawet makijaże nie naruszone, to prawdziwe „mocarki” – mówi B. Hryniewicz.

A jak przedstawiają się wyniki? Na pierwszym miejscu znalezło się trio w składzie: Zdzisław Mazurek, Mariusz Mazurek i Robert Bejenka – ich wynik to dokładnie 103,18 kg. Na drugim stopniu podium stanęli: Jarosław Kowalski, Dariusz Mordalski i Krystian Mordalski z wynikiem 45,81 kg, a na trzecim uplasowali się: Jakub Dziwosz, Krzysztof Słowik i Łukasz Stachowski, którzy złowili 39,85 kg ryb.

Po zważeniu wszystkie ryby we w miarę dobrej kondycji wróciły do Odry. A wędkarze po ciężkiej nocy zjedli wspólnie śniadanie, czyli pajdę chleba ze swojskim smalcem, ogórkiem małosolnym i gorącą zupę. - Były emocje, było wesoło, było dużo upominków i niespodzianek, mnóstwo ciasta, a ekipa, która zajęła ostatnie miejsce, na osłodę otrzymała po słoiku miodu. Dziękuję wszystkim za super atmosferę i sportową walkę – podsumowuje B. Hryniewicz.

Poinformował również naszą redakcję, że pod koniec miesiąca wędkarze z koła PZW nr 2 w Słubicach spotkają się na kolejnych zawodach, ostatnich w sezonie letnim. Wkrótce więcej szczegółów..
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy w Słubicach potrzebna jest chirurgia dziecięca?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama