Słubice: 12 grudnia 2018   |   Imieniny: Joanna, Aleksandra, Dagmara
reklama
reklama

Rekordowy turniej z mocarzami nocy

W ostatni weekend aż 99 osób wzięło udział w IV edycji nocnych zawodów wędkarskich o Puchar Zdzisława Mazurka - „Mocarze Nocy 2018”. Nie było łatwo, nocna aura nie rozpieszczała – ale za to ryby brały wyśmienicie. Przy okazji padło kilka ciekawych rekordów.

Wędkowanie

 
Na starcie zawodów zameldowała się rekordowa liczba załóg: 33, każda z nich liczyła 3 zawodników, tak więc łącznie uczestników było aż 99 – w tym 6 pań. Rywalizowali o zaszczytny i dumnie brzmiący tytuł „Mocarza Nocy” i puchar ufundowany przez przedsiębiorcę budowlanego Zdzisława Mazurka.

- Ta noc, z 15 na 16 września, przejdzie do historii koła PZW nr 2 z kilku powodów. Pierwszym jest wspomniana już ilość uczestników. Po drugie, nie notowany do tej pory czas trwania zawodów. Łącznie z odprawą i posiłkiem zabawiliśmy nad wodą 21 godzin. A po trzecie – padł rekord złowionych ryb – opowiada Bogdan Hryniewicz, sekretarz koła PZW nr 2.

Aura nie była przyjazna wędkarzom. Noc nad Odrą była zimna i wilgotna. Temperatura spadła do 5-7 st. Celsjusza, pojawił się też wiatr. - Chylę czoła, szczególnie przed paniami, które poradziły sobie wyśmienicie. Na ich twarzach nie było widać zmęczenia, nawet makijaże nie naruszone, to prawdziwe „mocarki” – mówi B. Hryniewicz.

A jak przedstawiają się wyniki? Na pierwszym miejscu znalezło się trio w składzie: Zdzisław Mazurek, Mariusz Mazurek i Robert Bejenka – ich wynik to dokładnie 103,18 kg. Na drugim stopniu podium stanęli: Jarosław Kowalski, Dariusz Mordalski i Krystian Mordalski z wynikiem 45,81 kg, a na trzecim uplasowali się: Jakub Dziwosz, Krzysztof Słowik i Łukasz Stachowski, którzy złowili 39,85 kg ryb.

Po zważeniu wszystkie ryby we w miarę dobrej kondycji wróciły do Odry. A wędkarze po ciężkiej nocy zjedli wspólnie śniadanie, czyli pajdę chleba ze swojskim smalcem, ogórkiem małosolnym i gorącą zupę. - Były emocje, było wesoło, było dużo upominków i niespodzianek, mnóstwo ciasta, a ekipa, która zajęła ostatnie miejsce, na osłodę otrzymała po słoiku miodu. Dziękuję wszystkim za super atmosferę i sportową walkę – podsumowuje B. Hryniewicz.

Poinformował również naszą redakcję, że pod koniec miesiąca wędkarze z koła PZW nr 2 w Słubicach spotkają się na kolejnych zawodach, ostatnich w sezonie letnim. Wkrótce więcej szczegółów..
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama