Słubice: 11 grudnia 2018   |   Imieniny: Waldemar, Damazy
reklama
reklama

Nad Odrą świętowano urodziny Niepodległej (foto/wideo)

W prawdziwie symbolicznym miejscu, na środku rzeki. W podniosły, ale i radosny sposób. Szczerze ciesząc się z 100. rocznicy odzyskania niepodległości…Tak właśnie było podczas „Urodzin Niepodległej nad Odrą”, gdzie swoją wizją tego święta dzielili się słubiccy artyści… To było nieoczywiste, ale poruszające „przyjęcie urodzinowe”.

Bohema nad Odrą

Spotkanie nad Odrą z okazji urodzin niepodległej zaczęło się od… wspólnego podwieczorku. Gości ciastem częstował m.in. burmistrz elekt Mariusz Olejniczak. – Wiele osób przyniosło do nas wypieki i słodkości, za co serdecznie dziękujemy. Było jedno ciasto, które szczególnie zwróciło naszą uwagę – biało czerwone, do tego pięknie ustrojone na święto niepodległej. To ciasto nagrodzimy książką od burmistrza – zdradziła Marzena Słodownik, z Fundacji Dobro Kultury, jednego z organizatorów tego wydarzenia. Pozostali to: Studio Taneczne BOHEMA, Słubicki Miejski Ośrodek Kultury, gmina Słubice, Prowincja, Spółdzielnia Socjalna Żywioły.

Biało czerwone skrzydła

A potem zaczęło się przedstawienie. - Młodzież zaprezentowała nowe spojrzenie na wolność, niepodległość, polskość – opowiada M. Słodownik. A było to możliwe dzięki połączeniu autorskich utworów, choreografii, polskich tańców ludowych, poezji i prozy największych twórców oraz zaangażowaniu lokalnych artystów – muzyków, tancerzy, wokalistów. - Moim zdaniem to właśnie takie wydarzenia tworzą nasza lokalną tożsamość i określają nasze jestestwo w dzisiejszym świecie – uważa M. Słodownik. A widzowie, którzy oglądali przedstawienie, zwracali uwagę, że odbyło się niemalże na środku rzeki, na granicy, w miejscu symbolicznym - takim, które kiedyś dzieliło, a teraz łączy kraje i ludzi.

Podczas przedstawienia odczytano również życzenia dla Polski, które wcześniej, w ramach tego samego happeningu, zostały zawieszone na drzewach w parku na pl. Przyjaźni (o tym więcej w osobnej - KLIKNIJ). I przypomniano wiersz K. K. Norwida „Moja Piosenka”. – Dla mnie naprawdę niesamowicie wybrzmiał w tym miejscu i w ten dzień właśnie ten wiersz. Nie słyszałem go od czasów szkoły i bardzo mnie poruszył – powiedział nam pan Piotr, który przyszedł nad Odrę z żoną i synem.

Wyjątkowa piosenka na wyjątkową okazję

Swoją premierę miała piosenka pt. „Jestem Polsko, już jestem”, którą specjalnie na tę okazję napisał Henryk Lechelt, szef Bohemy. Wykonali ją Piotr Tamborski, Weronika Chrostowska, Marta Boryń i Alicja Szachta.

Utworu można posłuchać na poniższym nagraniu.



W trakcie happeningu muzyczny popis dali także Kamil Karmelita (instrumenty perkusyjne) i Jacek Fałdyna (saksofon). Po części artystycznej głos zabrał M. Olejniczak. Był bardzo zadowolony, że tak wielu słubiczan przyszło nad Odrę, aby uczcić setną rocznicę niepodległości. Docenił trud włożony w przygotowanie tego wydarzenia i wyraził podziw dla artystów, którzy musieli zmagać się nie tylko z niemałą tremą, ale także... piaskiem pod stopami, co nie ułatwiało wykonywania tanecznych ewolucji.

Spalić to zło

Kolejnym punktem obchodów było rozpalenie ogniska - ale nie takiego tradycyjnego, lecz o bardzo symbolicznej wymowie. Jego „paliwem” miały być polskie przywary narodowe. Każde drewienko obrazowało coś, co nam Polakom przeszkadza we wzajemnych relacjach, np. zawiść, pogardę, gniew, nietolerancję. Nawiązał do tego również M. Olejniczak, życząc wszystkim, aby od tego dnia stawali się lepsi, milsi, życzliwsi dla siebie nawzajem.

W trakcie rozpalania ogniska zabrzmiał jeden z utworów Chopina. Następnie wspólnie odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego. A na zakończenie jeszcze raz wybrzmiała piosenka "Jestem Polsko, już jestem".

Mieszkańcy zachwyceni

- Fajne było to, że to świętowanie było bardzo szczere, prawdziwe. Wszyscy słyszeliśmy jak politycy na wysokim szczeblu mówią o potrzebie jedności w tym dniu, ale czy tak naprawdę im na tym zależy? - pytała Barbara. - Myślę, że tutaj, w Słubicach było zupełnie inaczej - było normalnie. Z dala od polityki, razem pokazaliśmy, że kochamy nasz kraj. Proszę napisać, że będąc na takich urodzinach ojczyzny poczułam się dumna z tego, że jestem Polską – podsumowała.

Radości z takiego odbioru imprezy nie kryli organizatorzy. - Martwiliśmy się o frekwencję, ale niesłusznie, słubiczanie nie zawiedli. Bardzo dziękujemy tym, którzy do nas dołączyli i przyszli świętować nad Odrę – opowiadała na koniec M. Słodownik.

Jak było nad Odrą w Narodowe Święto Niepodległości? Zapraszamy do fotorelacji.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama