Słubice: 15 sierpnia 2018   |   Imieniny: Maria, Napoleon, Stefan
reklama
reklama

Jak TWK uratowało… nadodrzańską wiatę (wideo)

Taka niespodzianka czekała na uczestników ostatniej wycieczki rowerowej, które organizuje słubicki oddział Towarzystwa Walki z Kalectwem. Dojechali do wału przy Odrze na wysokości Lebus, a tam zastali… pożar. I szybko przystąpili do akcji ratunkowej!

rowery TWK

Członkowie słubickiego oddziału Towarzystwa Walki z Kalectwem co tydzień w czwartki organizują wyprawy rowerowe (na które zapraszają wszystkich chętnych). Jak mówi Adam Poholski, są one krótkie, tak ok. 15 km, żeby „nie wypaść z formy”. Pisaliśmy o nich niedawno.

Ostatnia wyprawa miała – niestety – dodatkowe atrakcje nie przewidziane w programie. – Po dojechaniu w rejon Lebus weszliśmy do znajdującej się tam wiaty turystycznej i zastaliśmy to, co zastaliśmy – opowiada A. Poholski. A był to płonący jednorazowy grill, od którego zapalił się drewniany stół. Ogień ogarniał go powoli, ale pewnie z czasem spłonęłaby cała wiata…

- Jak musiało być gorąco, że grill sam się zapalił i zostawił na stole? – pyta ironicznie A. Poholski pokazując film. Zresztą, zobaczcie sami.



Oczywiście ekipa z TWK szybko ugasiła pożar i nie dopuściła do rozprzestrzenienia ognia. Płonący grill nie był jedną pozostałością po imprezie (lub kilku). Obok pamiątkowego słupa leżała spora góra śmieci. Zajęły się nimi dzielne dwie uczestniczki wycieczki: Krystyna Boberska i Teresa Andrzejczak – zakasały rękawy i doprowadziły to miejsce do porządku. Śmieci trafiły do worków. I oby porządek był tam jak najdłużej…
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak spędzasz tegoroczne wakacje?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama