Słubice: 18 sierpnia 2018   |   Imieniny: Helena, Ilona, Bogusław
reklama
reklama

Jadą na rolkach i pomagają chorym dzieciom (wideo)

600 km na rolkach w 6 dni? Grupa Roll4you postanowiła podjąć to wyzwanie i pomóc dwójce ciężko chorych dzieci. 1 maja ruszyli z Berlina, przejechali przez Słubice, a na koniec zameldują się w Warszawie. Kim są, dlaczego to robią i jak można ich wspomóc?

rolkarze slubice

Do tej pory w naszym regionie było głośno o rozmaitych akcjach charytatywnych, ale związanych głównie z jazdą na rowerze i bieganiem. Ich uczestnicy pokonywali kolejne kilometry w rozmaitych szczytnych celach. Tym razem do tego zacnego grona postanowili dołączyć… rolkarze.

Grupa Roll4you to ośmioro znajomych pochodzących głównie z Warszawy. Są bardzo aktywni sportowo - biegają, pływają, ale przede wszystkich jeżdżą na rolkach. Praktycznie codziennie zaliczają na nich mnóstwo kilometrów, dlatego postanowili wykorzystać swoją pasję w nietypowy sposób.

Wpadli na pomysł, aby w 6 dni pokonać trasę z Berlina do Warszawy, codziennie zaliczając około 100 km. I dzięki temu zachęcić osoby śledzące ich zmagania do pomocy rodzeństwu choremu na rdzeniowy zanik mięśni: 9-letniej Weronice i 14-letniemu Bartkowi z Białej Nyskiej. Tak powstała charytatywna akcja 6x100.

Rolkarze ruszyli 1 maja spod Bramy Brandenburskiej, a pierwszy przystanek mieli na terenie Słubickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Tu czekał ich krótki odpoczynek oraz nocleg. Regeneracja się przydała, bo trasę ze stolicy Niemiec do Słubic pokonali ze średnią prędkością 18.5 km/h, ale momentami jechali nawet dwukrotnie szybciej.

- Wyzwaniem były spore podjazdy – opowiada Maria Kusztelak. – Jadąc pierwszy raz nową trasą trzeba też uważać na rodzaj nawierzchni i dziury. One są największą zmorą rolkarza – dodaje. Z całą grupą spotkaliśmy się na drugi dzień rano, gdy szykowała się do drugiego etapu z metą w Świebodzinie.

- Niestety w Słubicach nikt nas nie powitał. Wysyłaliśmy informację do władz miasta, ale nie było żadnego odzewu. A szkoda, bo to zawsze dobra okazja, aby zwrócić uwagę na chorobę, która dotyka bardzo wielu osób – mówi Anna Stankiewicz. Takie happeningi zaplanowały m.in. wspomniany wcześniej Świebodzin oraz Łowicz, kolejne miasta na trasie.

Mimo tego byli w dobrych humorach. Jej koleżanka Agnieszka Miszczak (zajmuje się PR akcji) zwraca uwagę na niezwykle budujące zachowanie kierowców. – Przeważnie są cierpliwi, często machają nam, uśmiechają się przez okno, to nas dopinguje do dalszej jazdy. Żeby zachować maksimum bezpieczeństwa za naszą grupą jedzie odpowiednio oznakowany pojazd - podkreśla.

rolkarze slubice_2

Cała ósemka to bardzo doświadczeni rolkarze, mający za sobą niejedną dużą wyprawę. Główny organizator akcji 6x100, najstarszy z całej grupy 63-letni Adam Kucharek, w 2017 roku przejechał na rolkach ponad… 10 tys. km.

- Jeździmy wspólnie od wielu lat, znamy się, lubimy spędzać ze sobą czas. W zeszłym roku wybraliśmy się na rolkach nad Biebrzę, pojechaliśmy do Gdańska, a niedługo może ruszymy do… Ułan Bator. A ludzi, którym trzeba pomóc jest wiele, więc postanowiliśmy to połączyć. Z nadesłanych propozycji zgodnie wybraliśmy rodzeństwo chore na SMA1. Filmik z ich udziałem bardzo nas poruszył – podkreśla. ZOBACZ FILM

Co ciekawe, A. Kucharek nie tylko jeździ na rolkach, ale także… maluje obrazy, które trafiają na internetowe aukcje. Dochód z nich jest oczywiście przeznaczany na leczenie chorej dwójki. Pod młotek trafiają także rozmaite przedmioty, które ofiarowują członkowie grupy oraz ich bliscy, sponsorzy i przyjaciele. Podpisaną przez siebie koszulkę przekazał sam szef PZPN Zbigniew Boniek. Zobaczyć je można TUTAJ.

To jednak nie wszystko, bo możliwych form pomocy jest kilka. Jedną z nich jest zakup przejechanych przez grupę kilometrów (1 km kosztuje 400 złotych). Każdy, kto to zrobi, dostanie w podziękowaniu specjalny certyfikat. Ale najważniejsza będzie wdzięczność pełnych nadziei maluchów, dla których każda złotówka ma kolosalne znaczenie. Roczna kuracja nierefundowanym przez NFZ lekiem o nazwie Nusinersen to koszt 4,6 mln zł. W dniu pisania tego artykułu do pełnej kwoty brakowało jeszcze 3 mln.

Wszyscy chętni mogą również wpłacać pieniądze na specjalne konto fundacji „Lepszy los”, która opiekuje się Weroniką i Bartkiem. Oboje słabną z każdym dniem, ale nie poddają się losowi i z godnością opowiadają o swojej chorobie. W cierpieniu mogą liczyć na troskliwą opiekę swojej mamy, która ich samotnie wychowuje.

- Gorąco zachęcamy do przyłączenia się do akcji. Wsparcia udzieliło nam już wiele osobistości świata sportu i kultury, m.in. Małgorzata Pieńkowska i Allan Starski. Trzymajcie za nas kciuki na trasie, ale przede wszystkich pamiętajcie dla kogo i po co jedziemy. Liczy się każda forma pomocy i nawet najmniejsza kwota – apeluje A. Miszczak.

Tak wyglądał przejazd grupy Roll4you przez Słubice.



Zainteresowanych pomocą odsyłamy po szczegóły do strony www.roll4you.pl.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak spędzasz tegoroczne wakacje?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama