Słubice: 23 października 2017   |   Imieniny: Marty, Marcina, Rafała
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Gotówka- ważniejsza od medalu
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Gotówka- ważniejsza od medalu

Gotówka- ważniejsza od medalu 09/28/2017 18:38 #30304

pienidz.jpg

"Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy. " ~ — Nicolas Sébastien Roch de Chamfort

Witam wszystkich internautów! Dzisiaj wypowiem się trochę na temat pieniędzy jako motywatora dla sportowców.

Słyszeliście kiedyś ile zarabiają sławni sportowcy? Stawki wahają się między milionami a tysiącami. Czy taki zwykły sportowiec mógłby tyle zarobić? Oczywiście że nie. W tym momencie wyróżniamy 4 typy zarabiających sportowców:

- Amatorski (bezinteresowny)
- Półamatorski (Niewielkie wynagrodzenia)
- Półzawodowy (Stypendia, wyjazdy, diety itd.)
- Zawodowy (wypłaty)

Każda z nich ma swoje plusy i minusy. Amatorzy mimo braku zarobków cieszą się możliwością trenowania. Półamatorzy muszą inwestować swoje pieniądze w stroje, rozwój i wyjazdy. Półzawodowcy poświęcają dużo czasu na treningi i przygotowanie, a zawodowcy mimo dobrze płatnych wypłat bardzo często wyjeżdżają i nie mają na nic czasu.

Prawdziwą motywację pieniądzem można spotkać dopiero od poziomu półzawodowego. Naukowcy udowodnili, że dzięki temu że dostaniemy wypłatę jesteśmy bardziej efektywni. Sprinterzy, którzy w zeszłym sezonie nie zrobili progresu, mieli zostać wynagrodzeni za każdy pobity rekord. Wielu z nich w jednym sezonie potrafiło go pobić kilka razy. Próbę przeprowadzono również na zespołach z niższych lig piłkarskich i siatkarskich. Na koniec sezonu za awans do wyższej ligi każdy miał dostać premię, co oczywiście doprowadziło do dużego progresu w drużynie.

Osobiście również „zarabiam” na sporcie czerpię z tego dużą przyjemność. Możliwość pojechania na zawody z nagrodą pieniężną czy rzeczową bardzo poprawia nastawienie do startu. Sam fakt, możliwości robienia czegoś co się kocha i czerpanie z tego korzyści wprawia w euforię, natomiast zawsze uważałem, że to tylko wsparcie i nagroda za ciężką pracę.

Pozdrawiam i do następnego felietonu!
Antoni Plichta. Rocznik 2000. Pochodzi znad morza, ale obecnie mieszka w Krośnie Odrzańskim, gdzie uczy się w liceum. Nadzieja słubickiej lekkoatletyki. W barwach Lubusza Słubice zdobył już kilka medali mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Jego domeną są biegi sprinterskie. Interesuje się sportem. Jego wielkim marzeniem jest start w biało-czerwonych barwach z orzełkiem na piersi. Chciałby w przyszłości pracować jako psycholog sportowy. Nie boi się trudnych tematów, dużo pisze i czyta. W wolnym czasie zaangażowany społecznie, m.in. w organizację imprez sportowych.
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.38 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama