Słubice: 5 grudnia 2019   |   Imieniny: Krystyna, Sabina, Norbert
reklama
reklama

Po schodach wbiegali na szczyt Oderturmu! (foto)

To było duże wyzwanie! 511 schodów, 80 metrów wysokości i 24 piętra – tyle liczyła trasa biegu na szczyt Oderturmu. 16 czerwca w tradycyjnej zabawie organizowanej we Frankfurcie wzięli udział – i to z bardzo dobrym skutkiem – także słubiczanie.

Mocarz Słubice
Mocarz Słubice - panowie (i panie) mają moc!

Śmiałków gotowych zmierzyć się najwyższym budynkiem w okolicy stawiło się na starcie aż 65, choć zgłoszonych było jeszcze więcej osób. Towarzystwo było bardzo międzynarodowe – byli Polacy, Niemcy i Ukraińcy, starsi i młodsi, panie i panowie. Do sportowego wysiłku zachęcał ich m.in. nadburmistrz Frankfurtu Rene Wilke, który otworzył imprezę.

Rywalizacja była bardzo zacięta, choć z oczywistych względów zawodników puszczano indywidualnie, co 90 sekund. Najszybszy w całej stawce okazał się Johannes Gabert, który biegł… na boso! W tym samym stylu zresztą wygrał rok temu. Całą trasę pokonał w czasie 2:36.00, o nieco ponad 2 sekundy szybciej niż poprzednim razem.

W kategorii kobiet mieliśmy duże powody do radości, bo zwyciężyła Yana Kulikova, czyli utalentowana Ukrainka, dla której już od kilku lat Słubice są drugim domem. Jej na mecie zmierzono 3:41.77. Ona również mogła liczyć na wsparcie kibiców, szczególnie z jej rowerowego klubu Zahnklinik Słubice Cycling Team.

Yana Kulikova
Mała, niepozorna, ale... najszybsza - Yana Kulikova

Na imprezie aktywni i widoczni byli słubiczanie. Wielu przyszło sprawdzić się z ciekawości i dla dobrej zabawy. Na trasie spotkaliśmy m.in. członków niedawno powstałej cross-fitowej grupy Mocarz Słubice oraz dziewczyny z Czasu Apokalipsy. Co najważniejsze, wszyscy mieli równie dobre humory przed biegiem, jak i tuż po nim. Choć zdecydowanie więcej rumieńców.

- Mamy to! Nasz debiut poza salą i to z jakimi pięknymi wynikami!  Po takich emocjach chce się jeszcze więcej i mocniej... i to właśnie czeka na nas. Gratulacje za odwagę, siłę, skupienie i pozytywne nastawienie – powiedziała po biegu Agnieszka Safian, trenerka Mocarza.

Na mecie czekały na uczestników wspaniałe widoki na rozległą dolinę Odry. A już bliżej ziemi, na podium, cenne nagrody. Zwycięzcy open otrzymali okazałe puchary, a najlepsi w poszczególnych kategoriach wiekowych nagrody rzeczowe. A każdy z biegaczy mógł liczyć na pamiątkowy medal i dyplom ze zdjęciem i uzyskanym czasem.

ZOBACZ KOMPLET WYNIKÓW

Z przebiegu imprezy cieszy się Arkadiusz Sowa, słubiczanin pracujący w Miejskim Związku Sportu we Frankfurcie. Ta organizacja, wspólnie z dyrekcją Policji Federalnej z Berlina, była organizatorem Oderturmlauf. Polskim partnerem był Słubicki Ośródek Sportu i Rekreacji.

- Pogoda dopisała, frekwencja również. Dziękujemy uczestnikom za przybycie i rywalizację. Mamy nadzieję, że się podobało. Już mamy kilka ciekawych pomysłów, jak jeszcze poprawić i usprawnić naszą imprezę. Trenujcie pilnie i widzimy się za rok – podsumował A. Sowa.

Podczas biegu na szczyt Oderturmu nie mogło zabraknąć także i naszej redakcji. Nasz reporter był bardzo dzielny i również zaliczył wszystkie piętra :) Zapraszamy do fotorelacji.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy władze Słubic powinny umożliwić przekształcenie działki przy ul. Folwarcznej na cele handlowe?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama