Słubice: 22 maja 2018   |   Imieniny: Julia, Wiesława, Helena
reklama
reklama

Biegowe ferie nad morzem (foto)

Jak można aktywnie i ciekawie spędzie zimowe ferie? Np. biegając nad morzem. A gdy do tego dołożyć zajęcia artystyczne, warsztaty dietetyczne, a nawet naukę języka, to aż nie chce się wracać do…szkoły. Tak właśnie wypoczywali uczestnicy obozu zorganizowanego przez Słubicką Akademię Biegową i Lubusz Słubice. Jak było? O tym w naszym materiale.

Biegowe ferie

O sportowej działalności Słubickiej Akademii Biegowej mieliśmy okazję pisać już nie raz. Okazało się, że zajęcia prowadzone przez trenera Piotra Kiedrowicza cieszą się coraz większą popularnością. Dlatego szkoleniowiec zaprosił biegające dzieci i młodzież (a także dorosłych) na obóz sportowy w Międzyzdrojach.

Wylądowali w ośrodku prowadzonym przez Bogusława Mamińskiego, byłego wicemistrza świata w biegu przez 3 km z przeszkodami. Tego samego, który wydatnie przyczynił się przed laty do tego, że w Słubicach powstała nowoczesna bieżna Mondo. A teraz chętnie przyjmuje u siebie sportowców z całego kraju. Często zaglądją tu także lekkoatleci z naszego miasta.

A jak wyglądał dzień młodych sportowców? Na brak nudy nie można było narzekać.

- Treningi odbywały się przeważnie dwa razy dziennie, ale były bardzo urozmaicone – opowiada P. Kiedrowicz. – Biegaliśmy po Wolińskim Parku Narodowym, spacerowaliśmy nad morzem, ćwiczyliśmy na siłowni, pływaliśmy w basenie, wygrzewaliśmy się w saunie, a gdy trzeba było weszliśmy na stadion – wylicza.

I dodaje, że młodzież była bardzo zaangażowana w zajęcia. A zapanować nad całą grupą wcale nie było łatwo, bo w szczytowym momencie w ośrodku przebywało prawie 40 osób w różnym wieku. – Niektórzy byli z nami przez pełne dwa tygodnie, inni tylko na tydzień. Cały czas coś się działo, był nawet czas na wyprawienie urodzin. Ośrodek tętnił życiem – opowiada z radością trener. Podkreśla, że tak duża grupa mogła wyjechać dzięki dofinansowaniu o jakie postarał się Lubusz Słubice - klub, którego barwy na co dzień reprezentują jego podopieczni.

W ujarzmianiu tej młodzieńczej energii pomagała mu grupa osób. Tu prym wiodła jedna z mam, Katarzyna Błońska, która była prawą ręką trenera. A treningi prowadziły Agata i Ewa Kiedrowicz, doświadczone i utytułowane biegaczki, medalistki mistrzostw Polski i reprezentantki kraju. Z kolei o zorganizowanie czasu między treningami zadbał Tomasz Świtalski, wykładowca i doktorant Akademii Sztuki w Szczecinie.

Biegowe ferie

- Zaproponowałem młodzieży porcję alternatywnych zajęć „dla ducha”, które były dobrym uzupełnieniem ćwiczeń „dla ciała” – mówi T. Świtalski. – Wspólnie czytaliśmy, pisaliśmy opowiadania, uczyliśmy się wyciszyć i zrelaksować, rozmawialiśmy o sztuce. Podzieliłem się też z nimi swoja pasją zdrowego żywienia. Wspólnie z trenerem pokazaliśmy jak można dbać o nasze organizmy i co jeść, aby dobrze biegać – opowiada. Kto chciał mógł też wyjść z opiekunami na… angielski spacer, na którym rozmawiano oczywiście tylko po angielsku.

Czy się podobało? Spytaliśmy o to samych uczestników, którzy – co warto podkreślić – byli nie tylko ze Słubic, ale i Ośna Lubuskiego, Torzymia, a nawet dalekiego Poznania.

- Była bardzo miła atmosfera – opowiada 14-letnia Ilona. - Cieszę się, że mogłam nie tylko trenować, ale także poznać ważne rzeczy związane ze zdrowiem i uprawianiem sportu - dodaje. Choć, jak podkreśla, zawsze znalazł się czas, aby powariować z koleżankami. O rok starszej Paulinie szczególnie podobały się zajęcia o tym jak kontrolować swoje ciało za pomocą odpowiedniego oddychania oraz żywienia.

Oczywiście na obóz byli zaproszeni także rodzice. Wielu z nich skorzystało z tej propozycji i ćwiczyło wspólnie z pociechami. Niektórzy wpadli tylko na weekend, aby zaczerpnąć przysłowiowego jodu i wrócić do Słubic z naładowanymi akumulatorami. Tu dobry przykład dali Tomasz i Magdalena Stupienko, notabene także aktywni triathloniści, którzy zamiast objadania się goframi w nadmorskich kawiarniach woleli założyć adidasy i udać się w biegową podróż po leśnych ścieżkach. Pojawiła się też grupa zaprzyjaźnionych morsów z Ośna Lubuskiego, których pociechy od kilku miesięcy trenują pod okiem Piotra Kiedrowicza.

A młodzież? Jak to młodzież, nie chciała oczywiście wracać do domu i do szkoły, ale ten czas wreszcie nadszedł. Dwa tygodnie treningów mają zaprocentować wiosną, kiedy ruszy sezon lekkoatletyczny. A pierwszy sprawdzian obozowej formy już w najbliższych tygodniach, kiedy to odbędą się pierwsze starty w biegach przełajowych. Jak wypadną w nich podopieczni trenera Piotra Kiedrowicza? Będziemy o tym informować.

A jak było na obozie? Mieliśmy okazję przekonać sie o o tym... osobiście i podejrzec grupę w trakcie treningów. Otrzymaliśmy także fotki od samych uczestników. Poniżej fotorelacja.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jaka powinna być organizacja ruchu na skrzyżowaniu ul. Jagiełły i Konstytucji 3 Maja?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama