Słubice: 16 października 2018   |   Imieniny: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora
reklama
reklama

Biegowe ferie nad morzem (foto)

Jak można aktywnie i ciekawie spędzie zimowe ferie? Np. biegając nad morzem. A gdy do tego dołożyć zajęcia artystyczne, warsztaty dietetyczne, a nawet naukę języka, to aż nie chce się wracać do…szkoły. Tak właśnie wypoczywali uczestnicy obozu zorganizowanego przez Słubicką Akademię Biegową i Lubusz Słubice. Jak było? O tym w naszym materiale.

Biegowe ferie

O sportowej działalności Słubickiej Akademii Biegowej mieliśmy okazję pisać już nie raz. Okazało się, że zajęcia prowadzone przez trenera Piotra Kiedrowicza cieszą się coraz większą popularnością. Dlatego szkoleniowiec zaprosił biegające dzieci i młodzież (a także dorosłych) na obóz sportowy w Międzyzdrojach.

Wylądowali w ośrodku prowadzonym przez Bogusława Mamińskiego, byłego wicemistrza świata w biegu przez 3 km z przeszkodami. Tego samego, który wydatnie przyczynił się przed laty do tego, że w Słubicach powstała nowoczesna bieżna Mondo. A teraz chętnie przyjmuje u siebie sportowców z całego kraju. Często zaglądją tu także lekkoatleci z naszego miasta.

A jak wyglądał dzień młodych sportowców? Na brak nudy nie można było narzekać.

- Treningi odbywały się przeważnie dwa razy dziennie, ale były bardzo urozmaicone – opowiada P. Kiedrowicz. – Biegaliśmy po Wolińskim Parku Narodowym, spacerowaliśmy nad morzem, ćwiczyliśmy na siłowni, pływaliśmy w basenie, wygrzewaliśmy się w saunie, a gdy trzeba było weszliśmy na stadion – wylicza.

I dodaje, że młodzież była bardzo zaangażowana w zajęcia. A zapanować nad całą grupą wcale nie było łatwo, bo w szczytowym momencie w ośrodku przebywało prawie 40 osób w różnym wieku. – Niektórzy byli z nami przez pełne dwa tygodnie, inni tylko na tydzień. Cały czas coś się działo, był nawet czas na wyprawienie urodzin. Ośrodek tętnił życiem – opowiada z radością trener. Podkreśla, że tak duża grupa mogła wyjechać dzięki dofinansowaniu o jakie postarał się Lubusz Słubice - klub, którego barwy na co dzień reprezentują jego podopieczni.

W ujarzmianiu tej młodzieńczej energii pomagała mu grupa osób. Tu prym wiodła jedna z mam, Katarzyna Błońska, która była prawą ręką trenera. A treningi prowadziły Agata i Ewa Kiedrowicz, doświadczone i utytułowane biegaczki, medalistki mistrzostw Polski i reprezentantki kraju. Z kolei o zorganizowanie czasu między treningami zadbał Tomasz Świtalski, wykładowca i doktorant Akademii Sztuki w Szczecinie.

Biegowe ferie

- Zaproponowałem młodzieży porcję alternatywnych zajęć „dla ducha”, które były dobrym uzupełnieniem ćwiczeń „dla ciała” – mówi T. Świtalski. – Wspólnie czytaliśmy, pisaliśmy opowiadania, uczyliśmy się wyciszyć i zrelaksować, rozmawialiśmy o sztuce. Podzieliłem się też z nimi swoja pasją zdrowego żywienia. Wspólnie z trenerem pokazaliśmy jak można dbać o nasze organizmy i co jeść, aby dobrze biegać – opowiada. Kto chciał mógł też wyjść z opiekunami na… angielski spacer, na którym rozmawiano oczywiście tylko po angielsku.

Czy się podobało? Spytaliśmy o to samych uczestników, którzy – co warto podkreślić – byli nie tylko ze Słubic, ale i Ośna Lubuskiego, Torzymia, a nawet dalekiego Poznania.

- Była bardzo miła atmosfera – opowiada 14-letnia Ilona. - Cieszę się, że mogłam nie tylko trenować, ale także poznać ważne rzeczy związane ze zdrowiem i uprawianiem sportu - dodaje. Choć, jak podkreśla, zawsze znalazł się czas, aby powariować z koleżankami. O rok starszej Paulinie szczególnie podobały się zajęcia o tym jak kontrolować swoje ciało za pomocą odpowiedniego oddychania oraz żywienia.

Oczywiście na obóz byli zaproszeni także rodzice. Wielu z nich skorzystało z tej propozycji i ćwiczyło wspólnie z pociechami. Niektórzy wpadli tylko na weekend, aby zaczerpnąć przysłowiowego jodu i wrócić do Słubic z naładowanymi akumulatorami. Tu dobry przykład dali Tomasz i Magdalena Stupienko, notabene także aktywni triathloniści, którzy zamiast objadania się goframi w nadmorskich kawiarniach woleli założyć adidasy i udać się w biegową podróż po leśnych ścieżkach. Pojawiła się też grupa zaprzyjaźnionych morsów z Ośna Lubuskiego, których pociechy od kilku miesięcy trenują pod okiem Piotra Kiedrowicza.

A młodzież? Jak to młodzież, nie chciała oczywiście wracać do domu i do szkoły, ale ten czas wreszcie nadszedł. Dwa tygodnie treningów mają zaprocentować wiosną, kiedy ruszy sezon lekkoatletyczny. A pierwszy sprawdzian obozowej formy już w najbliższych tygodniach, kiedy to odbędą się pierwsze starty w biegach przełajowych. Jak wypadną w nich podopieczni trenera Piotra Kiedrowicza? Będziemy o tym informować.

A jak było na obozie? Mieliśmy okazję przekonać sie o o tym... osobiście i podejrzec grupę w trakcie treningów. Otrzymaliśmy także fotki od samych uczestników. Poniżej fotorelacja.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy w Słubicach potrzebna jest chirurgia dziecięca?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama