Słubice: 13 grudnia 2018   |   Imieniny: Łucja, Otylia, Eugeniusz
reklama
reklama

Koszykarze o krok od niespodzianki w meczu z liderem

Udanie weszli w nowy rok koszykarze z polsko-niemieckiej drużyny Red Cocks Frankfurt. Najpierw wygrali z SSV LOK Bernau 82:51, a następnie, po niezwykle emocjonującym meczu, nieznacznie ulegli niepokonanemu dotychczas BV Star Wings Glieniecke 66:71.

red cocks_bernau

Oba spotkania odbyły się 14 stycznia w hali we Frankfurcie. Na początek czerwone koguty zmierzyły się z jedną z najsłabszych drużyn w Landeslidze, czyli ekipą z Bernau. Od pierwszych minut mecz toczył się pod kontrolą naszej drużyny, która stopniowo powiększała przewagę. Prawdziwy popis gry gospodarze dali w 3 kwarcie, którą wygrali aż 29:14. Trener Arkadiusz Sowa mógł dać więcej pograć rezerwowym, dzięki czemu zapunktowali wszyscy zawodnicy z meczowej kadry. W tym gronie szczególnie wyróżnił się weteran Maciej Preihs, który miał prawdziwe „wejście smoka”.

W drugim pojedynku nie było już tak lekko. Lider Landesligi postawił zdecydowanie trudniejsze warunki gry. Atutami zespołu z Glieniecke była szybka i agresywna obrona na całym boisku i aż trzech ponad dwumetrowych zawodników. Jednak ku zaskoczeniu gości, od samego początku ekipa z Frankfurtu toczyła z nimi wyrównaną walkę kosz za kosz. Niestety, moment dekoncentracji i kilka prostych błędów pod koniec drugiej kwarty spowodowały, że rywale odskoczyli na dwucyfrową przewagę, którą utrzymywali aż do ostatniej odsłony gry.

Gdy licznie zgromadzeni kibice powoli już zaczynali tracić nadzieję na korzystny wynik, trener A. Sowa tuż przed rozpoczęciem 4 kwarty po raz ostatni zmobilizował drużynę do ataku. Efektowne kontrataki i skuteczna obrona zaczęły przynosić kolejne punkty. Przewaga gości szybko zaczęła topnieć, a ich trener mógł tylko przecierać oczy ze zdumienia. Do pełni szczęścia czerwonym kogutom zabrakło nieco czasu. Ostatnią kwartę nasi koszykarze wygrali aż 20:8, ale to było za mało do sprawienia niespodzianki. Ostatecznie przegrali pięcioma punktami.

- Mamy za sobą udany dwumecz, choć zanotowaliśmy jedna porażkę. Przegrana z faworytem jednak ujmy nie przynosi, bo pokazaliśmy, że potrafimy walczyć i w końcówce napędziliśmy im nieco stracha. Z tak dobrą drużyną jeszcze nie graliśmy, więc to też cenna lekcja na przyszłość. Dziękuję zawodnikom za zaangażowanie, a kibicom za doping – podsumował trener A. Sowa.

red cocks_bernau_2

1. ASC Frankfurt (Oder) Red Cocks - SSV Lok Bernau 3 82:51 (16:12, 20:10, 29:14, 17:15)

Punkty: Arkadiusz Sowa 15, Marcin Kiedrowicz 14, Maciej Samsonowicz 13, Julian Schalhorn 10, Maciej Preihs 10, Michał Jercha 7, Daniel Buhl 6, Byron Konig 4, Damian Garczyk 3, Lennart Olbricht 0.

1. ASC Frankfurt (Oder) Red Cocks - BV StarWings Glienicke 66:71 (18:19, 11:23, 17:21, 20:8)

Punkty: Marcin Kiedrowicz 18, Maciej Samsonowicz 17, Arkadiusz Sowa 13, Michał Jercha 8, Daniel Buhl 6, Damian Garczyk 4, Lennart Olbricht 0, Julian Schalhorn 0, Byron Konig (dnp), Maciej Preihs (dnp).

---

Po ośmiu spotkaniach czerwone koguty mają bilans 4 porażek i 4 zwycięstw. Przed nimi teraz bardzo trudny wyjazd do Woltersdorfu, gdzie 21 stycznia powalczą z drużynami bezpośrednio sąsiadującymi z nimi w tabeli Landesligi - SV Woltersdorf oraz USV Poczdam. Trzymamy kciuki za kolejne zwycięstwa.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama