Słubice: 21 listopada 2017   |   Imieniny: Albert, Janusz, Konrad
reklama
reklama

Nauczyciel z Rzepina okrążył na rowerze całą Polskę

Krzysztof Didyk to postać nietuzinkowa. Jest nauczycielem w-f w Rzepinie, trenerem, pasjonatem koszykówki. Od lat zachęca młodzież do uprawiania sportu, samemu dając dobry przykład. Podczas tegorocznych wakacji odpoczywał aktywnie, jeżdżąc na rowerze, a przy okazji „wykręcając” kilometry dla rzepińskiego ogólniaka (pisaliśmy o tym niedawno). W tym roku osiągnął cel, który postawił sobie siedem lat temu: żeby objechać rowerem całą Polskę. Opowiedział nam o swojej pasji podróżowania na dwóch kółkach.

krzysztof didyk_2

Podczas wakacji, które niedawno się skończyły, przejechał Pan na rowerze imponującą liczbę kilometrów. Skąd pomysł na taką formę wypoczynku?


Tegoroczne wakacje spędziłem aktywnie, w dużej części właśnie na rowerze z kilku przyczyn. Nasza szkoła przystąpiła do rywalizacji w ogólnopolskim konkursie „odLOTTOwa jazda z OSHEE” , gdzie walczymy o dofinansowanie na potrzeby szkolne. Po to, żeby otrzymać odpowiednie środki, trzeba ,,wykręcić” jak najwięcej kilometrów na rowerze posługując się aplikacją Endomondo. To był pierwszy powód, gdzie postanowiłem zaangażować się w ten projekt. Przejechałem przez okres wakacyjny prawie trzy tysiące kilometrów i na razie jestem liderem naszej grupy.

Żeby osiągnąć ten wynik pojechał Pan bardzo daleko…

Plan wyjazdu w Bieszczady był kolejnym powodem intensywnego nastawienia na jazdę rowerem. Cały lipiec poświęciłem na przygotowania, żeby w sierpniu wyruszyć na ośmiodniową wyprawę po trudnym górzystym terenie. Początkowo w moich planach były tylko Bieszczady ale po czterech dniach jazdy, czując ,,moc” w nogach stwierdziłem, że pojadę dalej odwiedzając Pieniny, Beskid Żywiecki i Beskid Śląski. W ciągu ośmiu dni pokonałem osiemset kilometrów i zwiedziłem wiele ciekawych miejsc, które przedtem znałem tylko z lekcji geografii albo historii.

Nie była to Pana pierwsza wyprawa rowerowa po Polsce.

Ta wyprawa miała być zwieńczeniem moich wcześniejszych podróży, żeby osiągnąć swój cel i marzenie z dzieciństwa – objechać dookoła Polskę na rowerze. Udało mi się to po siedmiu latach, dokładając każdego roku kolejne etapy. Nazbierało się razem ponad trzydzieści dni i przejechanych około 4 tysiące kilometrów.

Skąd wzięła się u Pana ta pasja?

Jeszcze z dzieciństwa. Jako nastolatek marzyłem, żeby być kolarzem, utożsamiałem się z Szurkowskim, Szozdą. Jak to w życiu bywa, z różnych przyczyn, nie wszystkie nasze cele osiągamy, ale pasja zostaje na całe życie. Kilka lat temu, kiedy kolega zapisał się na wyścig MTB w Cybince, pomyślałem, dlaczego nie ja? Po swoich pierwszych zawodach, stojąc na podium na trzecim miejscu wiedziałem, że to jest to. Od tego czasu trenuję i jeżdżę na wyścigi MTB po naszym województwie, czerpiąc z tego wiele satysfakcji.

didyk mapa

Jakie są zalety zwiedzania Polski na rowerze?

Rower to najtańszy środek lokomocji, dlatego coraz więcej ludzi w ten sposób spędza swój wolny czas i poznaje najbliższe okolice. Jadąc rowerem mamy czas, żeby porozglądać się w terenie, podziwiać piękno przyrody, posłuchać śpiewu ptaków. Często podczas swoich przejażdżek czuję się lekki, swobodny, i nastawiony pozytywnie do życia. Po każdym wyjeździe, kiedy wracam do domu czuję wielką przyjemność pomimo zmęczenia i problemów z wchodzeniem po schodach.

A widzi Pan jakieś wady poruszania się na dwóch kółkach?

Jedyną wadą jazdy rowerem, która mi osobiście przeszkadza, to brak ścieżek rowerowych. W przypadku braku poczucia bezpieczeństwa na jezdni oraz wdychania spalin samochodowych, możemy wracać z takiej wyprawy zmęczeni i niezadowoleni.

Czy planuje Pan kolejne wyprawy? Po Polsce, a może za granicą?

Kiedy zwiedzałem Bieszczady i odkrywałem piękno nieznanych mi jeszcze miejsc pomyślałem, że jeszcze w Polsce jest sporo fajnych okolic, które muszę odwiedzić. Pomimo tego, że ,,zjechałem” wszystkie województwa i regiony, odwiedziłem większość stadionów piłkarskich drużyn naszej ekstraklasy, pięć razy z rzędu brałem udział w rowerowej pielgrzymce do Częstochowy, pokonałem na polskich szlakach rowerowych kilkanaście tysięcy kilometrów, to kolejną wyprawę zaplanuję także w Polsce. Może to będzie trasa Karkonosze-Bałtyk?

Dziękuję za rozmowę.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy kostka brukowa na terenie parku przy placu Wolności to dobry pomysł?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama