Słubice: 21 listopada 2017   |   Imieniny: Albert, Janusz, Konrad
reklama
reklama

Czarny protest w Słubicach (foto)

3 października w skali całego kraju odbyły się liczne protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Spontanicznie zorganizowana akcja pod hasłem "Czarny protest" dotarła także do Słubic. W centrum miasta demonstrowało około kilkaset osób.

Czarny protest w Słubicach 

Ogólnopolski strajk kobiet to odpowiedź wielu środowisk kobiecych i organizacji społecznych na zmianę przepisów związanych z szeroko pojętą aborcją. Obecny rząd chce zaostrzyć obowiązujące prawo i wprowadzić całkowity zakaz aborcji. Tysiące kobiet postanowiło się temu sprzeciwić.

Protestowały także mieszkanki Słubic, które równo o godz. 14 zgromadziły się w parku na Placu Przyjaźni. Ich demonstracja trwała przez dwie godziny. Wg szacunków organizatorek protest przyciągnął w tym czasie około kilkaset osób, w tym także wielu mężczyzn.

Ubrane na czarno uczestniczki miały przygotowane transparenty i tablice z takimi hasłami jak "Nie jestem za aborcją, jestem za wolnym wyborem", "Martwa mama nie przytuli", "Moja dupa nie należy do biskupa", "Rząd do aborcji" czy "Oprócz macic mamy mózgi".

Każdy, za pomocą mikrofonu i zainstalowanego nagłośnienia, mógł głośno wyrazić swoje zdanie na temat aborcji. Z tej okazji skorzystało wiele kobiet. Nie zabrakło emocjonujących przemówień, na placu pojawiła się też jedna przeciwniczka aborcji, która protestujące kobiety określiła mianem m.in. "morderczyń".

Choć demonstracja miała charakter społeczny, nie zabrakło przedstawicieli świata polityki i samorządu. Na placu pojawili się m.in. Kazimiera Jakubowska, była pełnomocnik wojewody lubuskiego do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, szef słubickiego SLD Robert Włodek, przewodniczący PO Leszek Bajon oraz Mariusz Dubacki z Nowoczesnej. Protestujących wspierali też radni powiatowi Robert Tomczak i Krystyna Skubisz.

W trakcie protestu trwała zbiórka podpisów pod listem do posłów wyrażającym sprzeciw wobec ustawy. Można było się także podpisać pod petycją w sprawie referendum za utrzymaniem obecnego stanu prawnego w sprawie aborcji bądź też jego liberalizacją. Z tej możliwości skorzystało blisko 300 osób.

- Niezwykle budujące jest to, że tak wiele z nas przyszło na spontanicznie zorganizowany protest. Nie było to łatwe, bo każda z nas ma swoje obowiązki, pracę czy rodzinę. Cieszy fakt, że wśród nas pojawiły się nie tylko młode kobiety, których to bezpośrednio dotyczy, ale także starsze osoby. Na pewno będziemy nadal protestować, o formie i skali będziemy na bieżąco informować, ale nie wykluczamy nawet wyjazdu do Warszawy - podsumowała Natalia Żwirek, jedna z pomysłodawczyń dzisiejszej akcji.

To co działo się 3 października na Placu Przyjaźni śledziliśmy naszym redakcyjnym obiektywem. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy kostka brukowa na terenie parku przy placu Wolności to dobry pomysł?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama