Słubice: 13 listopada 2019   |   Imieniny: Arkadia, Mikołaj, Stanisław
reklama
reklama

Czy samochody pojadą przy placu zabaw? Zastępca burmistrza wyjaśnia

Czy po drodze sąsiadującej z placem zabaw na placu Przyjaźni będą jeździć samochody? Taka informacja pojawiła się niedawno na jednym z forów internetowych. Zareagowali na nią rodzice, zaniepokojeni o bezpieczeństwo dzieci, które bawią się na placu zabaw. Dziś spotkali się z wiceburmistrz Adrianą Dydyną-Marycką.

plac zabaw_radny_1

Plac zabaw między Hotelem Kaliskim a blokiem przy pl. Przyjaźni 28 jest popularnym miejscem zabaw dzieci z okolicy. Przyznaje to Joanna Łopata, mieszkanka tego bloku oraz mama, która ze swoją córką sama spędza tu sporo czasu. – Rodzice przychodzą nie tylko na sam plac, korzystają również z terenu, który jest dookoła. Dzieci jeżdżą na hulajnogach, rowerkach, biegają wkoło placu – mówi J. Łopata.

Dlatego, kiedy dowiedziała się, że gmina podjęła uchwałę, w której zapisano, że droga przy placu ma być przejezdna dla samochodów, wystraszyła się, że zrobi się tu bardzo niebezpiecznie. Bo już teraz niektórzy kierowcy ignorują znaki i skracają sobie drogę – przejeżdżając przy samym placu zabaw. ZOBACZ UCHWAŁĘ

Trzeba zapewnić dojazd

31 października na spotkanie z zaniepokojoną mamą, zorganizowane na tym właśnie placu zabaw, przyszli Adriana Dydyna-Marycka, zastępca burmistrza Słubic, i radny Piotr Zalisz. Przedstawili najważniejsze założenia uchwały podjętej przez Radę Miejską 24 października.

Droga owszem, będzie przejezdna, jednak w uchwale wyraźnie zostało zaznaczone, że poruszać się nią będą mogli jedynie właściciele kilku wskazanych nieruchomości. Gmina jest zobowiązana zapewnić im dojazd do drogi publicznej w ramach tzw. „służebności drogowej” – wyjaśnia A. Dydyna-Marycka.

Będzie blokada na kluczyk

Co zrobić, aby z tego „skrótu” nie korzystali wszyscy kierowcy? – Zastanawiamy się nad kilkoma rozwiązaniami. Planujemy ustawienie blokad, zamykanych na klucze, które otrzymają jedynie osoby, uprawnione do przejazdu. Być może również ustawimy barierki, oddzielające ciąg pieszy od rowerowego – mówi zastępczyni burmistrza. Podkreśla, że sama jest mamą i zależy jej na bezpieczeństwie dzieci.

Jednocześnie zapewniła, że gmina podejmie również inne kroki – do 20 listopada plac zabaw zostanie ogrodzony. Zresztą nie tylko ten – również miejsca zabaw dla dzieci przy sklepie Rossman i na deptaku przy ul. Kochanowskiego.

plac zabaw_radny_2

A co z imprezami?

Przy okazji J. Łopata opowiedziała również o innym problemie, jaki doskwiera mieszkańcom pobliskich bloków – plac zabaw, stoliki i ławki wokół niego są często zajęte przez osoby, które spożywają alkohol. Sprzyja temu bliskość sklepu. Jak mówi J. Łopata, jest on otwarty „do ostatniego klienta” – opowiada J. Łopata. 

Jak twierdzi nasza rozmówczyni, imprezowicze nie obawiają się również policji. – Policja ma braki kadrowe, jak mają gdzieś interwencję, to przyjadą do nas po 2-3 godz. od zgłoszenia, kiedy grupy już nie ma, a czasem tylko przejadą obok, nie wylegitymują ich – opowiada.

Przyznaje, że po rozmowie z przedstawicielami samorządu jest już spokojniejsza o bezpieczeństwo dzieci. Czy na problem imprez w okolicach placu również uda się znaleźć rozwiązanie?

Do tematu będziemy wracać.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy władze Słubic powinny umożliwić przekształcenie działki przy ul. Folwarcznej na cele handlowe?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama