Słubice: 9 grudnia 2018   |   Imieniny: Aneta, Leokadia, Wiesław
reklama
reklama

Łańcuch światła przed słubickim sądem (foto)

Na wtorkowej manifestacji przed sądem, zwołanej przez Słubicką Inicjatywę Demokratyczną, spotkało się około 20 osób. Chciały zaprotestować przeciwko reformie sądownictwa prowadzonej przez PiS i wyrazić swoje poparcie dla prof. Gersdorf. W tym samym czasie w senacie odbywały się ważne głosowania nad zmianami w sądownictwie.

Łańcuch światła

Nocne głosowanie w senacie nad zmianami dotyczącymi polskiego sądownictwa poprzedziła blisko dziewięciogodzinna debata. A towarzyszyły im protesty. W Warszawie manifestujący zabrali się na tyłach budynku Senatu, podobne akcje odbywały się również w innych polskich miastach – w tym również w Słubicach, a konkretnie przed słubickim sądem.

Protestujący spotkali się o godz. 20. Pojawiło się ich nieco ponad 20. Głównym organizatorem był Bernard Łysiak z partii Razem. Przyznaje, że jest zadowolony, że pod sądem pojawiło się tyle osób. Głos zabrał także Robert Włodek, szef lokalnych struktur SLD.

Mimo niedużej frekwencji organizatorzy uznali manifestację za udaną. - Chcieliśmy pokazać, że nie tylko w Warszawie, ale również u nas są ludzie, którzy uważają, że w Polsce dzieje się coś złego, że niszczony jest trójpodział władzy. Każdy z obecnych był wartością dodaną i jego obecność dowodziła, że gdziekolwiek się jest, można pokazać, że nie zgadzamy się z poczynaniami obecnej władzy. Nie chcemy oddać demokracji walkowerem – mówi B. Łysiak.

- Chciałoby się, żeby ludzi było więcej, ale nawet jeśli przyjdą trzy osoby, to jest sens manifestować swoje poparcie dla takich wartości jak praworządność, trójpodział władzy czy integracja europejska. Na pewno się nie poddamy. To co się dzieje dziś w kraju jest nie do zaakceptowania, nie przejdziemy nad tym do porządku dziennego – mówi R. Włodek. I podziękował wszystkim za obecność.

Obaj politycy podkreślali, że to zapewne nie ostatnia taka manifestacja – nadal będą bacznie obserwować i reagować na to, co dzieje się w polityce. - Tylko razem możemy pokonać rządzącą partię w demokratyczny sposób – zaznacza R. Włodek.

Jedna z osób obecnych na manifestacji odczytała list prof. Małgorzaty Gesdorf. Przypomnijmy, ona sama uważa, że kadencyjność na jej stanowisku nie podlega regulacjom ustawowym i dlatego jeszcze przez dwa lata pełni funkcję pierwszej prezes Sądu Najwyższego, natomiast kancelaria prezydenta RP podtrzymuje, że prof. Gesdorf zgodnie z obowiązującym prawem jest już sędzią w stanie spoczynku, więc funkcji tej nie może dłużej pełnić.

Na koniec uczestnicy spotkania odpalili znicze i odśpiewali hymn Polski. Manifestacji towarzyszyły dwa radiowozy policji. To, jak przebiegała manifestacja, możecie zobaczyć w naszej fotorelacji.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama