Słubice: 20 sierpnia 2018   |   Imieniny: Sabina, Sobiesław, Bernard
reklama
reklama

Kolejne przeszukania pola bitwy pod Kunowicami (foto)

W trudnym terenie znaleźli ponad 350 zabytków – słubicki badacz Grzegorz Podruczny i grupa Eksploracja Kołobrzeg Parsęta przeszukali kolejne obszary, gdzie toczyła się bitwa pod Kunowicami. Choć w ich ręce wpadły głównie guziki i kule, są bardzo zadowoleni. To już ostatni etap prac z wykrywaczami metalu.

podruczny 2018

Tereny, na których w 1759 roku rozegrała się jedna z bitw wojny siedmioletniej, nazwana „bitwą pod Kunersdorf”, są miejscem żmudnych poszukiwań archeologicznych i badań naukowych od 2009 roku. Grupą „przeczesującą” pole walki z wykrywaczami metali dowodzi dr hab. prof. UAM Grzegorz Podruczny z Polsko Niemieckiego Instytutu Badawczego w Collegium Polonicum.

Pomogła grupa z Kołobrzegu

Nie raz już pisaliśmy o przebiegu prac badawczych i tym, co udało się „odkopać”. Kolejna runda poszukiwań odbyła się w dniach 6-8 kwietnia. Pomagali w niej zaprzyjaźnieni z G. Podrucznym poszukiwacze – m.in. współpracujący od lat w projekcie Andrzej Kazana, jaki i nowi goście z grupy Eksploracja Kołobrzeg Parsęta.

- Nawiązałem z nimi współpracę w zeszłym roku, kiedy w Kołobrzegu weryfikowaliśmy jeden z obiektów wojny siedmioletniej. Byli bardzo zainteresowani współpracą przy przeszukiwaniu pola bitwy pod Kunowicami. Okazuje się, że nasz projekt jest znany w środowisku poszukiwaczy – wyjaśnia G. Podruczny.

Grób masowy ciągle nieodkryty

Dzięki wsparciu gości, w trudnym, leśnym terenie przez trzy dni pracowało 15 osób. – Skuteczność poszukiwań ograniczał teren, po którym się poruszaliśmy, a był to np. młodnik i tereny bagniste, przez które przeprawiała się armia pruska, było ciężko – mówi naukowiec. Dodaje, że tereny te zostały już częściowo przeszukane – zarówno przez nich samych, jak i nielegalnych poszukiwaczy.

Ale G. Podruczny podkreśla, że mimo trudności jest bardzo zadowolony z przebiegu poszukiwań. – Pomagają mi one znacznie osiągnąć zamierzone cele. Chciałbym do maja 2019 roku zamknąć fazę poszukiwawczą badań pola bitwy wszystkich terenów, które są dostępne – czyli tę prowadzoną z wykrywaczem metali – opowiada. Przyznaje, że do sprawdzenia pozostaje wciąż pewna anomalia, która może być poszukiwanym grobem masowym – ale na razie jest to niewiadoma. A część dawnego pola bitwy „zajęły” współczesne osiedla i ich przebadanie nie jest już możliwe.

podruczny 2018_parseta

Guziki, kule i kartacze

A co udało się znaleźć w lesie? Najwięcej było – jak zawsze – kul i guzików. – Jest to standard, ale zarazem są to znaleziska najważniejsze, bo dzięki temu, że się je znajduje wiadomo, że to właśnie tu toczyła się bitwa. Kule były wystrzeliwane, a żołnierze padali, wstawali lub ginęli, gubiąc guziki – mówi G. Podruczny.

Oprócz tego udało się znaleźć 3 emblematy z torby pruskiego grenadiera (na torbie znajdowały się 4 takie elementy). A także fragment prawosławnego krzyżyka i wiele monet, np. pochodzącą z Pomorza (tzw. szerf) datowaną na XVI w. czy bardzo rzadki XVII w. grosz maryjny.

Mapa i historia bitwy

Znaleziska nie zostały jeszcze umyte i opisane – to zajmie naukowcowi około tygodnia. Wtedy będzie można je podziwiać w pełnej krasie, a także dowiedzieć się o nich jeszcze więcej.

Każde z nich to mała cegiełka do poznania historii bitwy pod Kunowicami. Historyk podkreśla, że przed nim jeszcze sporo pracy. Miejsca odnalezienia zabytków zostaną naniesione na mapy, a to, co pokażą G. Podruczny skonfrontuje z ustaleniami na temat bitwy – zarówno swoimi, jak i dawnych historyków.

Oprócz zabytków związanych z bitwą zawsze udaje się znaleźć coś, co nie jest z nią związane, ale również interesujące. Tym razem był to metalowy czołg – zabawka. – Jest to świadectwo tego, że w tym miejscu dalej toczyła się historia, mała zabawka pokazuje fragment minionego świata – opowiada G. Podruczny.

Do jego poszukiwań będziemy jeszcze wracać. A także do tego, czy jest szansa, aby znalezione przez naukowca eksponaty były dostępne dla wszystkich, którzy chcieliby je obejrzeć. Mowa tu o stałej ekspozycji, która mogłaby cieszyć oko nie tylko samych słubiczan, ale przybywających do naszego miasta gości i turystów.

---

Poniżej materiał zdjęciowy z poszukiwań udostępniony przez grupę Eksploracja Kołobrzeg Parsęta. Autorzy zdjęć: Jan Orliński, Roman Lewiński.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak spędzasz tegoroczne wakacje?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama