Słubice: 21 czerwca 2018   |   Imieniny: Alicja, Marta, Alojz
Słubice24.pl Wiadomości Aktualności Czy bazar straci na zakazie handlu w niedzielę? Głos ma Paweł Sławiak
reklama
reklama

Czy bazar straci na zakazie handlu w niedzielę? Głos ma Paweł Sławiak

11 marca to pierwsza niedziela, w którą, zgodnie z prawem, wiele sklepów będzie zamkniętych. Czynnych za to będzie wiele stanowisk na słubickim bazarze. Jak handlowcy przyjęli zakaz, jakie mają obawy z nim związane? Rozmawiamy o tym z Pawłem Sławiakiem, szefem Stowarzyszenia Handlowców Targowisk Miejskich w Słubicach „Odra”.

Paweł Sławiak
Jak zakaz handlu w niedzielę wpłynie na kondycję słubickiego bazaru?

Przypomnijmy, ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele zakłada, że od 1 marca 2018 r. w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia. To na początek, zakaz będzie się rozszerzał - 1 stycznia 2019 r. będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia, a od 1 stycznia 2020 r. będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

Ustawa ta nie obejmuje wszystkich sklepów - zawiera 32 wyjątki. I choć nie pada wśród nich słowo „bazar”, jednak zakaz nie obejmuje wielu rodzajów prowadzonej tam działalności. Niedawno publikowaliśmy opinię kancelarii prawnej w tej sprawie (zobacz), teraz o wypowiedź poprosiliśmy Pawła Sławiaka, prezesa Stowarzyszenia Handlowców Targowisk Miejskich w Słubicach „Odra”.

Zakaz bazaru nie dotyczy

Również on podkreśla, że zakaz handlu w większości nie dotyczy słubickiego bazaru. Dlaczego? – Większość stoisk to małe sklepiki, które prowadzą ich właściciele, czyli osoby prowadzące działalność wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek. Oni są z ustawy wyłączeni. Podobnie jak usługi, gastronomia, sprzedaż papierosów – wylicza P. Sławiak. Ocenia, że ok. 30-35 proc. przedsiębiorców to ci, którzy zatrudniają pracowników – i ich ustawa już obejmie. Obecnie na bazarze funkcjonuje 425 stoisk różnej wielkości.

Prezes przyznaje, że gdyby ustawa miała inny kształt i zmusiła handlujących do zamknięcia stoisk w niedziele, byłby to dla nich duży cios, który być może zmusiłby ich do zamknięcia działalności. – Z tych 50 niedziel w roku, plus święta robi się dwa miesiące wolnego, kiedy nie wolno handlować, a to generuje straty – wylicza P. Sławiak. Bo, jak tłumaczy, w przypadku targowisk przygranicznych niedziele to najbardziej „handlowe” dni.

A co na to klienci?

Okaże się jednak, czy tak będzie nadal – zwłaszcza w przypadku niedziel objętych zakazem. Nie wiadomo, jak zachowają się klienci. Czy będą chętniej robić zakupy na bazarze, ponieważ zamknięte będą inne sklepy? Czy nie przyjadą wcale? - Klienci mogą być zdezorientowani, w Niemczech podaje się informację ogólną, że w Polsce w niedziele handel będzie zabroniony, nie wdając się w szczegóły – uważa P. Sławiak. Dlatego stowarzyszenie inwestuje w reklamę za Odrą, która ma zachęcić klientów do robienia zakupów na bazarze również w niedzielę.

Ale jak to będzie – okaże się w praktyce. P. Sławiak podaje przykład Węgier, gdzie wprowadzono podobny zakaz. Wtedy sklepy w piątki i soboty urządzały duże akcje promocyjne tak, że miały większe obroty niż w niedziele, ale skutkowało to tym, że zaczęły padać małe, osiedlowe sklepiki, które teoretycznie zakaz handlu miał chronić. Ponieważ ludzie już w niedziele nie chcieli robić żadnych zakupów.

A może będzie tak, że klienci zza Odry będą jeszcze chętniej odwiedzać bazar, kiedy markety będą nieczynne? – Dowiemy się już niedługo, a tak naprawdę ocenić skutki tego zakazu będzie można dopiero po roku, kiedy będą dane, które będzie można poddać analizie – uważa P. Sławiak.

Są inne zagrożenia

Handlowcy z naszego bazaru widzą inne zagrożenia dla swoich biznesów – na przykład powstające nowe pawilony w parku przy ul.Kupieckiej, które są dla nich konkurencją. – Klienci myślą, że to bazar się rozrasta, ale to nieprawda. To konkurencja, która odbiera nam klientów. A do tego korzysta z naszej reklamy – mówi P. Sławiak. A po drugie, wielu przedsiębiorców z targowiska odczuwa wpływ tego, że coraz bardziej popularny jest handel internetowy. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich branż.

Zakaz handlu i skutki ekonomiczne jakie ze sobą przyniesie jest jak na razie niewiadomą. Czy bazar na nim skorzysta, czy straci? Pierwsza „niehandlowa” niedziela już 11 marca.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy podoba Ci się projekt przebudowy Placu Bohaterów?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama