Słubice: 23 października 2017   |   Imieniny: Marty, Marcina, Rafała
reklama
reklama

Pomóżmy Ani cieszyć się z macierzyństwa

Absolwentka Collegium Polonicum prosi o pomoc. Aby mogła w pełni cieszyć się z macierzyństwa potrzebna jest kosztowna operacja. Pomóżmy jej wrócić do zdrowia. Ruszyła internetowa zbiórka pieniędzy.

ola siepomaga

Ania Szydłowska pochodzi z Międzyrzecza, ma 28 lat i przeszła już ponad 20 operacji. Urodziła się z małą plamką na kości ogonowej, która okazała się być przepukliną oponowo-rdzeniową. Jej życie to nieustanna walka – nie tylko o pełną sprawność fizyczną, ale także z ciągłym bólem.

Pierwsza operacja dała nadzieję

Dotychczasowe leczenie w Polsce nie przyniosło żadnej poprawy, nadzieję na powrót do zdrowia dali jej dopiero niemieccy lekarze. Dzięki przeprowadzonej za granicą operacji lewego biodra, sfinansowanej dzięki pomocy internautów, Ania zyskała szansę na normalne życie. Jednak szczęście nie trwało zbyt długo. Podczas wizyty kontrolnej usłyszała kolejny wyrok – potrzebna jest następna operacja, tym razem na prawe biodro. Inaczej młoda dziewczyna skończy na wózku, odczuwając ból do końca życia.

Szansą jest zagraniczne leczenie

Ania starała się już o dofinansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowie, jednak jak sama twierdzi, przeszkodą okazali się polscy lekarze. Chora dziewczyna uważa, że postanowili nie podpisywać wniosku o dofinansowanie operacji za granicą w obawie, że ich błędy wyjdą na jaw. Młoda kobieta jednak nie ma zamiaru się poddać, ponieważ ma dla kogo walczyć. Chce wygrać z chorobą dla swojego 5-miesięcznego synka. Dlatego postanowiła poprosić o pomoc internautów.

Każdy z nas może pomóc Ani stanąć na nogi
 
Za pomocą portalu Siepomaga.pl uruchomiła internetową zbiórkę pieniędzy. Liczy, że dzięki społecznemu zaangażowaniu po raz drugi uda jej się zebrać potrzebne na operację środki. Cel zbiórki to 100 tysięcy złotych.

- Moja wdzięczność dla Was jest tak wielka, że nie da się tego opisać. Dzięki Wam mam lewą nogę. Teraz proszę również o prawą… Nie umiem powstrzymać łez, gdy patrzę na mojego małego synka, a potem na moją krótką, krzywą nogi – pisze Ania.

Każdy, kto chciałby przekazać wesprzeć chorą Anię, może wejść na stronę akcji LINK i dokonać płatności na wybraną, dowolną kwotę. Liczy się każda złotówka.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy kostka brukowa na terenie parku przy placu Wolności to dobry pomysł?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama