Słubice: 6 grudnia 2019   |   Imieniny: Mikołaj, Emilian, Leontyna
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Co dalej z nieruchomościami powiatu?
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Co dalej z nieruchomościami powiatu?

Co dalej z nieruchomościami powiatu? 11/04/2019 10:38 #35067

Po moich niepochlebnych uwagach, co do polityki władz miejskich, dotyczącej zmiany przeznaczenia terenów sportowo-rekreacyjnych przy ul. Folwarcznej w Słubicach, pojawiły się prośby, abym krytycznym okiem spojrzał na zamiary powiatu w zakresie sprzedaży nieruchomości należących do słubickich szkół średnich. Nie wiem czy te zamiary są rzeczywiste w stosunku do wszystkich działek, ale na potrzeby tego felietonu załóżmy, że władze powiatowe podjęły decyzję co do zbycia, lub też przynajmniej poważnie rozważają taką ewentualność. Chodzi tutaj o działkę na zapleczu nowopowstającej sali sportowej przy naszym ogólniaku, działki obok zabudowań warsztatowych słubickiej „Samochodówki” oraz terenu leżącego za „Rolniczakiem”, pomiędzy ul. Rzepińską a SECem. „Prośby” o moje stanowisko cechowały się założeniem, że nie będzie to ocena obiektywna, że będzie to „oda” do władz naszego powiatu. Poeta ze mnie kiepski, więc o odę się nie pokuszę, przedstawię jedynie swoje stanowisko. Czy obiektywne? Nie wiem.


Zacznijmy od działki przy ogólniaku, przy mojej szkole, szkole moich synów i tysięcy Słubiczan, którzy od zawsze, od czasów, kiedy szkoła mieściła się jeszcze razem ze szkołą podstawową nr 2, nie mieli porządnego zaplecza sportowego. Na szczęście powstaje nowa sala sportowa, która pozwoli młodzieży odbywać lekcje wychowania fizycznego w godnych warunkach, warunkach których przypomnę w tej szkole nigdy nie było. Sala gimnastyczna, przy tylu uczniach, przy konieczności podziału na lekcje dla chłopców i dziewcząt to trochę za mało. Przydałoby się wybudowanie boiska sportowego, na którym lekcje wf-u można organizować na świeżym powietrzu. Idealnym terenem na ten cel wydaje się być działka za nowo budowaną salą sportową. Czy należy przeznaczyć ją do sprzedaży? Co do zasady nie. Warunkiem rozważenia takiej ewentualności jest wybudowanie boiska w innym miejscu. To po pierwsze. Po drugie pamiętajmy, że w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się zabudowa jednorodzinna i wielką nieodpowiedzialnością była by budowa wysokich bloków, które zaburzyłyby ład przestrzenny na tym terenie.


Kolejnym terenem rozniecającym emocje są działki „Samochodówki”. Sytuacja w tej szkole wydaje się różnić od ogólniaka. Jest sala sportowa, są boiska, jest zaplecze warsztatowe. Przy dużych problemach finansowych powiatu i jednocześnie olbrzymich potrzebach inwestycyjnych (wspomniana sala sportowa przy ogólniaku, rozbudowa szpitala), na które należy posiadać wkład własny przy aplikowaniu o fundusze unijne, pomysłu sprzedaży tych nieruchomości nie przekreślałbym na starcie. Jest jednak wiele „ALE”. Po pierwsze na ten teren wydana jest „wuzetka” pozwalająca na budowę w tym miejscu myjni samochodowej, czego pewnie okoliczni mieszkańcy chcieli by uniknąć. Po drugie, jeśli władze powiatowe (nie tylko oni, ja również jestem bardzo sceptyczny) krytykują zbycie byłego przedszkola „Pinokio”, które co do zasady jest przeznaczone w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę wielorodzinną, a po znalezieniu nabywcy próbuje się przeforsować pomysł budowy stacji paliw, to również w tym miejscu nie jest wykluczone, że ktoś wpadnie na taki niemądry pomysł. Jak temu przeciwdziałać? Dogadać się z gminą, aby przystąpiła do sporządzenia dla tego terenu planu zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem pod funkcję mieszkaniową. Pytanie zasadnicze jest takie czy możliwe jest porozumienie na linii powiat-gmina. Ja wierzę, że tak, bo tutaj chodzi o interes społeczny.


Pozostał nam teren za „Rolniczakiem”. W mojej ocenie bliskość zabudowy jednorodzinnej wyklucza co do zasady wysoką zabudowę wielorodzinną. Budowa zaraz za płotem domku jednorodzinnego pięciokondygnacyjnego bloku skazuje właścicieli domów na gehennę. Nie można zrobić grilla, wykąpać się w basenie czy usiąść na tarasie przy kawie, żeby nie pozostawać na widoku sąsiadów z wyższych kondygnacji. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Ponownie kłania się zagospodarowanie przestrzenne gminy, którego po prostu brakuje. I nie jest to przytyk do obecnych czy poprzednich władz. Po trochę winni są wszyscy, przez dziesięciolecia odpowiedzialni za zagospodarowanie przestrzenne miasta. W mojej ocenie również w tym przypadku możliwy jest kompromis. Ja zaproponowałbym zabudowę zwartą, do dwóch kondygnacji, w pierwszej linii od domów jednorodzinnych, następnie trzykondygnacyjne budynki wielorodzinne i najdalej od domów budynki pięciokondygnacyjne.

koncepcja.jpg



Propozycja może nie jest doskonała, ale to jest moja propozycja, robocza, do dyskusji. Przy tak intensywnym rozwoju miasta, które mam nadzieję będzie rozwijało się jeszcze szybciej, przeznaczanie wszystkich terenów pod zabudowę jednorodzinną, byłoby marnotrawstwem. Są jednak osoby w powiecie odpowiedzialne za gospodarkę nieruchomościami, są osoby w gminie odpowiedzialne za zagospodarowanie przestrzenne, to od nich zależą decyzje. Stołów i krzeseł przy ul. Akademickiej i Piłsudskiego nie brakuje. Wystarczy usiąść i rozmawiać.
Słubiczanin z urodzenia, od lat mocno związany ze swoim miastem. Doskonale zorientowany w lokalnych problemach i bolączkach mieszkańców. Były samorządowiec, urzędnik, obecnie przedsiębiorca z branży nieruchomości. Społecznik z zamiłowania, zaangażowany także politycznie.Prywatnie spełniony mąż i ojciec, pasjonat jazdy na nartach, w wolnych chwilach uwielbia słuchać polskiego rocka.
Ostatnio zmieniany: 11/04/2019 13:55 przez Mariusz Dubacki.

Odp: Co dalej z nieruchomościami powiatu? 11/05/2019 13:32 #35070

Na tej działce za rolniczakiem miało powstać boisko w zamian za te sprzedane
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.12 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama