Słubice: 18 lutego 2019   |   Imieniny: Konstancja, Maksym, Bernadeta
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała!
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała!

A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała! 02/08/2019 09:47 #34311

Kiedy w lipcu 2017 roku zadebiutowałem na łamach portalu Slubice24.pl, pisząc o miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, starając się przybliżyć mieszkańcom Słubic problematykę konieczności dbania o ład architektoniczny, nie miałem pojęcia, że początek 2019 roku przyniesie nam ogólnopolskie rozsławienie słowa „wuzetka”.

A więc po kolei. WZ, czyli decyzja o warunkach zabudowy zastępuje zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w przypadku jego braku i jest co do zasady jednoosobową, autonomiczną decyzją burmistrza. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego natomiast uchwala rada miejska, jest on na długi czas wykładany do wglądu publicznego, każdy ma prawo wnieść do niego uwagi i zastrzeżenia. Generalnie zasada jest taka, aby prace nad planem trwały długo, aby był on wynikiem uzgodnień i kompromisów, aby nikt nie mógł zaskoczyć właścicieli sąsiednich nieruchomości pomysłem budowy dwóch wież lub bazy logistycznej dla samochodów ciężarowych, utrudniając życie sąsiadom. Tyle jeśli chodzi o krótką definicję i wyjaśnienia dla niewtajemniczonych.

Z nagrań jakie mieliśmy okazję ostatnio poznać wynika, że prezes Kaczyński chciałby przejąć władzę w Warszawie, aby wydać słynną „wuzetkę” na budowę dwóch wież dla spółki Srebrna, powiązanej z PiSem firmy, której pracownikami byli wcześniej obecni prominentni funkcjonariusze publiczni, w tym ci związani ze służbami specjalnymi. Jaki wybory przegrał, Austriak Kaczyńskiego nagrał, Kaczyński faktur zapłacić nie chciał, generalnie okazało się, że ta warszawska polityka to jedno wielkie szambo.

W programie Fakty po faktach TVN24, 29 stycznia br., Jan Śpiewak, były kandydat na prezydenta Warszawy, nazwał pomysł budowy wież przy ul. Srebrnej „funduszem wieczystym”, który będzie utrzymywał ludzi władzy, kiedy tę władzę utracą. Zdaniem Śpiewaka (moim również) „wuzetkę” da się załatwić poprzez znajomości polityczne. W tym samym programie Pani redaktor Kolenda-Zaleska szydziła z prezesa Kaczyńskiego, nazywając go wizjonerem, w kontekście spółki Srebrna i budowy dwóch wież.

Od zawsze stoję na stanowisku, że brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego prowadzi do nadużyć, że w skrajnych przypadkach brak planu może być również korupcjogenny. Możemy sobie bowiem wyobrazić sytuację, że deweloper kupuje grunt, który obecnie przeznaczony jest pod uprawę pietruszki, że na tym terenie nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, więc cena tego gruntu jest relatywnie niska. Sprytny deweloper z układami udaje się do wójta, burmistrza, prezydenta miasta, załatwia sobie „wuzetkę” i buduje wymarzoną inwestycję. Tylko rolnik, który sprzedał ziemię pod uprawę pietruszki zastanawia się, dlaczego cena jego gruntu wzrosła z dnia na dzień stukrotnie.

Wywołując tematykę miejscowych planów w roku 2017 nie chciałem być złym prorokiem. Wszyscy pamiętamy z kampanii wyborczej w Słubicach sprawę zamiany działek na nieruchomość gminną po byłym przedszkolu przy ul. 1 Maja. Pamiętamy oburzenie społeczne, kiedy światło dzienne ujrzały plany budowy w tym miejscu stacji paliw. Niestety w tym przypadku gmina mogła się okazać wspomnianym wcześniej przeze mnie rolnikiem. Zbyła grunt za 2 mln złotych, a jeśli wyda „wuzetkę” na stację paliw, cena tego gruntu może wzrosnąć o 100%. Przykład ten pokazuje dobitnie, że tylko uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego zabezpieczy nasz wspólny, wszystkich mieszkańców interes i zlikwiduje kolejki kombinatorów przed urzędem miejskim.

Trzymam mocno kciuki, i piszę to zupełnie szczerze, za nowo wybraną Radę Miejską i burmistrza Olejniczaka. Mam nadzieję, że dołożą wszelkich starań, aby objąć całe Słubice planem zagospodarowania przestrzennego, że w tej dziedzinie nie będziemy mogli mówić o kontynuacji polityki poprzedniego burmistrza. Burmistrza, który postanowił odejść z polityki do biznesu. Nie on pierwszy obrał sobie taką drogę. Przed nim byli lepsi i sławniejsi, np. Kanclerz Gerhard Schröder, porzucając urząd dla kariery w Gazpromie, firmie, która jest tak przyjazna Polsce, jak TIRy Słubicom i Kunowicom. Kunowice to zupełnie inny temat. Wizjoner Ciszewicz i logistycy upatrzyli sobie tę uroczą wieś jako centrum lokalizacji baz logistycznych. Najpierw zrodził się pomysł budowy bazy dla samochodów ciężarowych przy ul. Dworcowej, na terenie której nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Notabene baza ta miała być niewielka, kilkanaście samochodów ciężarowych dziennie. Relatywnie mało uciążliwa w mojej ocenie, przynajmniej biorąc pod uwagę rozmach kolejnych pomysłów inwestycyjnych w Kunowicach. Mieszkańcom pomysł ten się jednak nie spodobał i do dzisiaj skutecznie blokują tę inwestycję.

Wizjoner Ciszewicz przed swoją ewakuacją z Akademickiej wydał inną „wuzetkę” na bazę logistyczną. Tym razem temat również dotyczy Kunowic. Tak. Wielka budowa, którą Państwo obserwujecie jadąc z Biskupic do Kunowic to baza dla TIR-ów, które kierując się na autostradę w obu kierunkach pojadą przez… Kunowice. Co tam kilkanaście ciężarówek dziennie na ul. Dworcowej. Pod oknami mieszkańców ul. Słubickiej w Kunowicach przejedzie nawet kilkaset dodatkowych TIR-ów dziennie. Co jest dla mnie zastanawiające „wuzetkę” wydano w mojej ocenie w ekspresowym tempie. Postępowanie administracyjne wszczęto w dniu 27 marca 2018 roku a decyzję wydano 29 maja tego samego roku. Czym inwestor zasłużył sobie na taki ekspres? Nadmienię jedynie, że jeden z miejscowych deweloperów na „wuzetkę” w sprawie budowy kilku bloków mieszkalnych (tak przecież potrzebnych naszemu miastu) musiał czekać półtora roku! W sprawie inwestycji pod Kunowicami to nie pierwszy pośpiech. Wyobraźcie sobie Państwo, że decyzję środowiskową wydano jeszcze szybciej. Nieco w ponad półtora miesiąca. Na wydanie „wuzetki” na budowę bloków mieszkalnych wizjoner potrzebował półtora roku, a decyzję środowiskową dla lokalizacji tak potężnej inwestycji wydaje się w okresie od 25 października 2017- wszczęcie postępowania do 19 grudnia 2017- wydanie decyzji środowiskowej? Z ciekawostek to nie wszystko. W decyzji środowiskowej czytamy między innymi, że „brak jest potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na budowie zespołu budynków centrum logistyczno-magazynowego stacji paliw płynnych oraz infrastruktury technicznej i technologicznej”. Ja mam publiczne pytanie do Pana wizjonera! Co jak nie TIRy, co jak nie stacja paliw ma wpływ na środowisko? Czym był spowodowany ten pośpiech, że nawet nie przeprowadzono rzetelnej oceny oddziaływania inwestycji na środowisko? Może ktoś ze słubickich notabli miałby tam pracować? Nie, chyba nie… Byłoby to zbyt grubymi nićmi szyte. Te pytania pozostawiam otwarte. Mam nadzieję, że słubickie niezależne media, posiadamy takie przecież, pomogą na nie odpowiedzieć.

9eb374c3-b39c-4ed0-a18b-87026d8c0ddf.JPG


Możemy różnie oceniać byłych włodarzy naszego miasta, ale pokuśmy się o wymienienie namacalnych rzeczy, które po sobie pozostawili.

Ryszard Bodziacki, burmistrz, z którym toczyłem wiele sporów, alez którym dzisiaj lubię rozmawiać o przyszłości naszego miasta. Człowiek, któremu Słubice powinny być wdzięczne, że przy moście granicznym zamiast obskurnego Baru Rondo mamy piękny gmach Collegium Polonicum.
Nieodżałowany Stanisław Ciecierski, człowiek, od którego uczyłem się pracy w samorządzie. Dzięki jego pracy mamy odrestaurowany stadion, (mieliśmy) park wokół SOSiR, mamy piękny deptak na ul. Jedności Robotniczej oraz park z fontanną. Burmistrz, który przerażony postępowaniem geodety miejskiego Ciszewicza wyrzucił go z pracy, aby swoje wizje realizował w biznesie z daleka od słubickiego samorządu.
Tomasz Ciszewicz… Przepraszam, ale nic namacalnego nie przychodzi mi do głowy. Wycięty park i smród. Smród nie tylko spalin TIR-ów w Kunowicach.
Słubiczanin z urodzenia, od lat mocno związany ze swoim miastem. Doskonale zorientowany w lokalnych problemach i bolączkach mieszkańców. Były samorządowiec, urzędnik, obecnie przedsiębiorca z branży nieruchomości. Społecznik z zamiłowania, zaangażowany także politycznie. Szef powiatowych struktur Nowoczesnej. Prywatnie spełniony mąż i ojciec, pasjonat jazdy na nartach, w wolnych chwilach uwielbia słuchać polskiego rocka.
Ostatnio zmieniany: 02/11/2019 13:18 przez Mariusz Dubacki.

Odp: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała? 02/08/2019 12:40 #34312

Wydanie jakiejkolwiek decyzji nie powinno trwać dłużej niż 2 miesiące. Problem w tym że wokół bazy dla tirów nie ma sąsiadów i nie miał się kto odwołąć od wuzetki. W sytuacji dewelopera najpewniej sąsiedzi się odwołali i dlatego tyle to trwało. Chciałabym zobaczyć analizę terenu przy wuzetce na bazę, jak urbanista uzasadnił możliwość lokalizacjitak dużej bazy. Powodem może być to że naprzeciwko powstała już baza -tylko mniejsza.
Moim zdaniem żeby jak najszybciej uzdrowić sytuacje trzeba by było zminić ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym i np. wprowadzić zapis aby wuzetki były zgodne ze studiu uwarunkowań. Jak wiemy można to zrobić w parlamencie w jeden dzień. Tylko komu to się będzie opłacać. Na pewno nie deweloperom. Światem żądzą pieniądze i to się raczej nie zmieni. Ale trzeba walczyć o swoje prawa jak to robią mieszkańcy Kunowic.
Ostatnio zmieniany: 02/08/2019 19:38 przez lbaczynska.

Odp: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała! 02/15/2019 09:44 #34321

@Ibaczyńska masz dużo racji, ale nie jest to takie proste. Gdyby wuzetka musiała być zgodna ze studium, to studium zastąpiłoby miejscowe plany. Stan prawny na dzisiaj jest taki a nie inny i powinniśmy uchwalać miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.
Słubiczanin z urodzenia, od lat mocno związany ze swoim miastem. Doskonale zorientowany w lokalnych problemach i bolączkach mieszkańców. Były samorządowiec, urzędnik, obecnie przedsiębiorca z branży nieruchomości. Społecznik z zamiłowania, zaangażowany także politycznie. Szef powiatowych struktur Nowoczesnej. Prywatnie spełniony mąż i ojciec, pasjonat jazdy na nartach, w wolnych chwilach uwielbia słuchać polskiego rocka.

Odp: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała! 02/15/2019 09:46 #34322

Gdzie wizjoner ma prawo i mieszkańców Słubic? Rozważań na temat Srebrnej w Słubicach ciąg dalszy.

Wiem, że ten felieton, otwierający wątek jest dość długi, ale bez jego analizy ciężko jest zrozumieć mechanizmy i bolączki trapiące nasz samorząd. Jeszcze raz zapraszam do lektury.

Wracając jednak do pytania postawionego na wstępie… Krążyły po Słubicach plotki, że niby poprzedni burmistrz pójdzie do jednej czy drugiej firmy do pracy, plotki zresztą rozsiewane przez samego zainteresowanego. W mojej ocenie wszystko to było zasłoną dymną, aby ukryć prawdziwe zamiary T.Ciszewicza. Prawda o człowieku, który rządził Słubicami przez ostatnie 8 lat okazała się smutna.

Wiemy już, że poprzedni burmistrz w ekspresowym tempie wydał dla firmy logistycznej decyzję środowiskową oraz decyzję o warunkach zabudowy (wuzetkę) dla inwestycji pod Kunowicami. Wiemy, bo sam o tym mówił publicznie, że rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję na stanowisku burmistrza i odchodzi do pracy w sektorze prywatnym. Jak zapowiadał tak uczynił, wszak wszyscy znamy prawdomówność Tomasza. Ksywka Pinokio, która do niego przylgnęła była czystą złośliwością jego przeciwników.

Pytanie czy Tomasz Wizjoner Ciszewicz zdecydował się na porzucenie funkcji burmistrza i postanowił rozpocząć nowy rozdział życia, praktycznie bez grosza przy duszy (zainteresowanych odsyłam do jego oświadczeń majątkowych), czy też postąpił jak każdy odpowiedzialny człowiek, mąż i ojciec dzieci na utrzymaniu, który rzucając robotę ma załatwioną inną posadę? Tego dzisiaj nie wiemy, ale… Ale wiemy, że Tomasz Ciszewicz pracuje w firmie, dla której wcześniej tak bardzo się starał i wydawał decyzje jako burmistrz! Tak to nie prima aprilis. Do 1 kwietnia pozostało równe półtora miesiąca, dokładnie tyle ile wizjoner potrzebował na przeprowadzenie postępowania administracyjnego i wydania „wuzetki” dla swojego obecnego pracodawcy. Byłoby to tylko naganne moralnie i godne potępienia, gdyby nie prawo obowiązujące w Polsce.

Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zakazuje zatrudniania byłego burmistrza w firmie, dla której wydawał on decyzje administracyjne. Zakaz ten obowiązuje przez rok od czasu wydania takiej decyzji, w przypadku T. Ciszewicza zakaz kończy się dopiero w maju. Niestety polskie prawo przewiduje bardzo niskie sankcje dla pracodawcy łamiącego te przepisy. Szefowi byłego burmistrza grozi areszt lub grzywna. Widać się opłaca. I szefowi i pracownikowi polecam słowa Władysława Bartoszewskiego „Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto.”


Na koniec dwa słowa dla prezesa Kaczyńskiego…
Cienki Bolek Pan jesteś. Kombinujesz Pan jak zdobyć władzę w Warszawie, żeby wydać wuzetkę dla swojej spółki, a w małych Słubicach już dawno mają to w małym palcu…
Załączniki:
Słubiczanin z urodzenia, od lat mocno związany ze swoim miastem. Doskonale zorientowany w lokalnych problemach i bolączkach mieszkańców. Były samorządowiec, urzędnik, obecnie przedsiębiorca z branży nieruchomości. Społecznik z zamiłowania, zaangażowany także politycznie. Szef powiatowych struktur Nowoczesnej. Prywatnie spełniony mąż i ojciec, pasjonat jazdy na nartach, w wolnych chwilach uwielbia słuchać polskiego rocka.
Ostatnio zmieniany: 02/15/2019 09:48 przez Mariusz Dubacki.

Odp: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała! 02/16/2019 23:04 #34324

Warunki zabudowy wcale nie musiały być wydane dla firmy grabowski a np na firmę projektującą halę lub na poprzedniego właściciela gruntu. Obstawiam to ostatnie, wątpię że grabowski kupiłby grunt na którym nie wiadomo czy pozwolą wybudować co chce. Nadto jeśli decyzja o warunkach zabudowy jest zgodna z prawem to wogóle moim zdaniem nie ma tematu

Odp: A co nam tam prezes jakiś albo Srebrna spółka cała! 02/17/2019 14:23 #34325

  • gallus
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 14
Odnoszac sie do watku. Decyzja na pozwolenie wybudowania w tym miejscu z pewnoscia bedzie bardzo uciazliwa dla mieszkancow- nie tylko Kunowic ale rowniez wiosek pobliskch jak Biskupice a nawet Sulow, Kowalow- przy tak duzym natezeniu komunikacyjnym.Tak piekne miejsce na zabudowe jednorodzinna. Juz dawno przygladalam sie temu pieknemu terenowi blisko lasu. Szoka naprawde- pieniadz dzis rzadzi niestety. Wspolczuje rodzinie , ktora kupila dom obok MW Trans. NIegdys mieszkali w tak piekym miejscu. Dzis szkoda gadac......... M Zielinska
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.20 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama