Słubice: 20 lipca 2018   |   Imieniny: Czesław, Hieronim, Fryderyk
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Niechęć do sąsiadów pod przykrywką
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką

Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/09/2018 23:33 #31621

Przez kilka dobrych dni mogliśmy obserwować „zagorzałą dyskusję dotyczącą nowego herbu powiatu słubickiego”. Nie bez powodu użyłam cudzysłowu, ponieważ to, co możemy przeczytać na forach trudno nazwać w rzeczywistości dyskusją, a już na pewno można mieć poważne wątpliwości, że dotyczy ona faktycznie samego herbu.

Pozwolę sobie na własną ocenę tego, co przetacza się właśnie przez fora internetowa. Nowy herb, podobnie jak pozostałe insygnia, został opracowany przez osobę z odpowiednimi kwalifikacjami, znającą zasady heraldyki. Komisja przy ministerstwie oceniała i akceptowała projekt i wychodzę z założenia, że jeżeli działająca przy ministerstwie komisja, taki właśnie projekt uznała za właściwy, oznacza to, że projekt został wykonany zgodnie z obowiązującymi zasadami, a z nimi nie mnie dyskutować. I właściwie na tym mogłabym zakończyć, gdyby nie fakt, że w całej tej „dyskusji” o orłach uderzające jest zupełnie coś innego.

Powód, czy pretekst?

Czytając wypowiedzi poszczególnych osób na forach internetowych odnoszę wrażenie, że to od samego początku wcale nie była „rozmowa” o symbolach, które powinny być polskie lub bardziej polskie. W mojej ocenie, w wielu miejscach jest to jawne nawoływanie do nienawiści, a na to już nie powinno być przyzwolenia. O ile jestem w stanie zrozumieć argument, że jako Polacy powinniśmy zadbać o jak najszersze propagowanie polskości, o tyle mowy nienawiści nie jestem w stanie zaakceptować.

Argumentacja opierająca się na sformułowaniach typu „włażeniem Niemcom w dupę”, „Polska dla Polaków”, „nie będzie Niemiec…” itd. to potwierdzenie, że w przestrzeni internetowej nadal poruszają się osoby, które nie zdają sobie sprawy z powagi i konsekwencji swoich działań, a co gorsza czują się zupełnie bezkarne.

To, co najbardziej mnie śmieszy, a może raczej irytuje, to fakt, że wielu z tych podających się za patriotów, wręcz zionących nienawiścią do sąsiadów zza Odry, na co dzień, bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia, korzysta z dobrodziejstw niemieckiej gospodarki. Przecież Niemca można bardziej nienawidzić jadąc swoim BMW po Silan w promocji na Szpickrugu.

Na niechęć do sąsiada może również wpływać praca po drugiej stronie Odry, czy też prowadzenie tamże działalności. Mogę jedynie domyślać się, jakie katusze przechodzą nasi rodacy pobierając z obrzydzeniem wynagrodzenie + kindergeld każdego miesiąca.

Jak ulał pasuje do całej sytuacji część dialogu z Samych Swoich: „…jak ja się napatrzę, tak dobrze, i w nocy się przyśni, to (…) tak nienawidzę, że strach”.

Niezwykle ciekawe jest również to, w jaki sposób niektórzy definiują pojęcie „patriotyzm”. Część tych najbardziej jadowitych komentarzy, które rzekomo mają świadczyć o postawie patriotycznej piszącego, zamieściły osoby, które od lat pracują poza granicami naszego kraju, nie popychając w ten sposób tej naszej polskiej rzeczywistości do przodu nawet o milimetr. Dlaczego opuścili ojczyznę miast wziąć się za bary z niedogodnościami i walczyć o lepszą wspólną przyszłość tu na miejscu? Czy patriotyzm nie oznacza przypadkiem pracy dla dobra ojczyzny? Czy można być patriotą wybiórczo? Po co powoływać się na patriotyzm, kiedy z patriotyzmem ma się niewiele wspólnego?

Owczy pęd i kwestia społecznej odpowiedzialności

Można sobie tak ironizować bez końca. Niezwykle niepokojący jest jednak fakt, że tak wiele osób publicznie głosi ksenofobiczne hasła. Każde ziarno ma potencjał. Potrzebny jest tylko właściwy grunt, a kiedy już ziarno padnie na podatny grunt, w zasadzie można być pewnym, że coś z niego wykiełkuje. Wszystkim krzykaczom demonstrującym swoją niechęć wobec innych nacji polecam obejrzenie filmu „5 kroków do tyranii”. Jeżeli komuś wydaje się, że tylko tacy ludzie jak Adolf Hitler, Józef Stalin, Osama bin Laden, czy Elżbieta Batory są zdolni do okrucieństwa, to jest w wielkim błędzie. W każdym człowieku jest czynnik zła, który w sprzyjających okolicznościach może zostać uwolniony, a pierwszym krokiem do tego jest tworzenie podziałów. Zgubny jest brak świadomości w tym zakresie.

„Dyskusja” o herbie powiatu słubickiego to niestety doskonały przykład owczego pędu. Włączyły się do niej osoby, które z tematyką heraldyki nigdy wcześniej się nie zetknęły i nawet nie miały pojęcia, że taka dziedzina istnieje. Nie znając szczegółów, bardzo chętnie komentowały sprawę w niezwykle kategoryczny sposób. Do uruchomienia machiny internetowego hejtu wystarczyło hasło „germanizacja”, które w naszym kraju budzi bardzo negatywne odczucia. O ile do osób, które w nieświadomy sposób dają się wciągnąć w tego rodzaju tryby, nie można mieć dużych pretensji, o tyle do tych, którzy świadomie manipulując słowami i informacją, napędzają machinę, już tak.

Każdy, kto wywołuje temat do publicznej dyskusji, formułując przy tym problem w taki sposób, jak to miało miejsce w przypadku powiatowego herbu, powinien sobie zdawać sprawę z własnych czynów. Zapewne zdecydowana większość osób, które ostatnio zainteresowały się tematem powiatowych insygniów i włączyły się do komentowania, wróciły do swoich codziennych zajęć.

A co jeżeli przynajmniej u jednej z tych osób autor tematu wywołał skrajne emocje, których konsekwencją będzie przykładowo wyżycie się na przypadkowym nastolatku przez wzgląd na fakt, że jest Niemcem? Jako Polacy poczujemy się wówczas lepiej? Potraktujemy to, jako odwet za zbrodnie wojenne i usprawiedliwimy takie działanie? W imię czego poczujemy się rozgrzeszeni?

Dyskusja nawet na bardzo trudne tematy może być akceptowana tylko do momentu pojawienia się elementów mowy nienawiści. Można się sprzeczać i polemizować. Każdy ma prawo wygłaszać swoje poglądy, ale w sposób odpowiedzialny.
Amelia Szołtun. Mieszkanka Słubic, która chętnie angażuje się w działalność społeczną nie tylko w wymiarze lokalnym. Koordynatorka programu "Szlachetna paczka". Współprzewodnicząca stowarzyszenia "Wspólnie dla Samorządu". W 2014 roku startowała w wyborach na burmistrza Słubic z ramienia PiS. Obecnie bezpartyjna, pełni funkcję członka zarządu powiatu słubickiego. Wcześniej prowadziła własną działalność gospodarczą w branży budowlanej.
Za tę wiadomość podziękował(a): charlotta, Robert Włodek, tvinnefossen

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 11:42 #31624

  • marchewka
  • Offline
  • Stały użytkownik
  • Posty: 60
Okropny, oskarżający, nieprawdziwy tekst. Nie wrzuca się wszystkich do jednego worka. Zdanie o biciu nastolatków niemieckich to już odlot. Żyjemy zgodnie, po co Pani mąci???
W walce o symbole chodzi tylko o wykorzystanie naszych , skoro je mamy. Tak powinien postąpić starosta i jego urzędnicy. Proste. Czasami władza powinna się ugiąć, zyska wtedy w oczach obywateli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwosz

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 11:58 #31625

Droga Pani!

Bez przesady nikt nie nawołuje do nienawiści. Idzie Pani daleko w swoich przemyśleniach. Pamiętam czasy jak granica nasza została otwarta i pewna grupa chłopaków szła na bijatyki z niemieckimi chłopakami. To było takie oczywiste dla nich, że idą bić się z Niemcami. Natomiast to, że pojadę swoim BMW po silan do sąsiadów, który podkreślmy jest lepszej jakości. Co stawia nas w drugiej kategorii mieszkańców wspólnej Europy. Nie oznacza, że jestem hipokrytką albo mniejszą lub dwulicową patriotką. Zaznaczyć trzeba, ze części w 80% do tego BMW pochodzą właśnie z Polski. Również to, że np pracuję w Niemczech. Nie umniejsza mojemu patriotyzmowi. To wina 27 lat naszych polityków rządzących! Ustaleniom okrągłego stołu, który odbija nam się czkawką do dziś.
Określenie "Polska dla Polaków" jest nawoływaniem do nienawiści? Chyba dla jakiegoś ogolonego debila co nie ma rozumu. Czy określenie: Jerozolima dla żydów albo Izrael dla żydów jest również nawoływaniem do agresji? Proszę nie przesadzać! Jesteśmy krajem mono etnicznym i w dzisiejszych czasach jest to ewenement na skalę światową i niech tak pozostanie. Jesteśmy w stanie wojny kulturowej. Za kilka lat tylko w Polsce będzie spokój. Już tak jest. Europa może się obudzi ale będzie już za późno. Każdy obcokrajowiec nawet my mieszkający w Niemczech w dużych ilościach "psuje" kraj od środka. Tak jak teraz 1 mln Ukraińców. To jest może dobre dla gospodarki ale nie dla kraju.
Moja koleżanka, która przeprowadziła się do Frankfurtu/O natrafiła na niemieckiego sąsiada, który pokazał jej środkowy palec i powiedział, że Polska jest z drugiej strony. W każdym społeczeństwie znajdzie się jeden czy drugi głupek.
Niestety w internecie jest pełno agresji czy nawoływania do niej. Co robi np. nasza dzisiejsza opozycja. Będziemy walczyć do końca i hasło "ulica i zagranica", albo ataki na biura poselskie PiS. To jest realna agresja totalne idiotycznej opozycji.
To nie Polska zaatakowała 1.09.1939 roku. Dla naszych rodziców czy dziadków nie jest to historią. Żyją i pamiętają. Stąd m.in jest ta nienawiść do sąsiadów zza Odry. Ale nie tylko. Wiele osób właśnie pracuje w Niemczech i wiedzą dobrze,że ze świeczką szukać normalnego obywatela tego kraju. Jak świat światem Niemiec .... nigdy nie będzie dla Polaka bratem. Poza tym jesteśmy jedynym chyba krajem, któremu nie zapłacili za zniszczenia wojenne. Więc myślę, że najwyższy czas. Prawnicy też tak uważają. Dobra żydowska kancelaria prawnicza powinna załatwić sprawę.Może to trwać latami, ale będzie to choć cząstka zadość uczynienia.
Nasza historia jest złożona i naprawdę ktoś może mieć prawo nie lubić swoich sąsiadów zza Odry. Bo ma osobisty powód bardzo dla niego ważny.
A tu to już Pani popłynęła totalnie: " A co jeżeli przynajmniej u jednej z tych osób autor tematu wywołał skrajne emocje, których konsekwencją będzie przykładowo wyżycie się na przypadkowym nastolatku przez wzgląd na fakt, że jest Niemcem? "
To pozostawię bez komentarza proszę o powagę naprawdę.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 01/10/2018 12:14 przez maaarleeenaaa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwosz, jadziahej

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 13:53 #31626

  • jadziahej
  • Offline
  • Forumowy mądrala
  • Posty: 123
Szanowna Pani Amelio !
Proszę nie odbierać nam internautom głosu i możliwości wypowiedzi.
Temat, który został poruszony budzi emocje, wątpliwości, daje do myślenia.
Ale czy MIESZKAŃCY Słubic czy Powiatu nie mają prawa myśleć odmiennie, mówić i pisać o tym?
Wydaje mi się przy całym szacunku do Pani, że będąc na stołku powiatu nie zrozumiała Pani pewnym mechanizmów obowiązujących w realnej polityce panującej obecnie w Polsce.
Bardzo proszę SŁUCHAĆ głosów społeczności powiatu - całego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwosz

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 14:34 #31627

A ja mam wrażenie Pani Jadziu, że Pani nie wczytała się w mój tekst. Rozumiem, że fakt, że nie reprezentujemy już razem jednej partii, jest wystarczającym pretekstem do tego, żeby z pominięciem merytorycznego odniesienia się do problemu, który poruszyłam, tak po prostu się przyczepić.

Ja napisałam o problemie mowy nienawiści, a Pani o odbieraniu komuś głosu. Polecam merytoryczne odnoszenie się do tematów zamieszczanych na forum. W przeciwnym razie tego rodzaju konwersacje są jałowe.

Kto jak kto, ale Pani, osoba reprezentująca środowisko, które tak bardzo akcentuje wartości chrześcijańskie, nie powinna zamykać oczu na fakt, że w przestrzeni publicznej pojawiają się komentarze obraźliwe, tworzone pod wpływem złych emocji, dyskryminujące ze względu na narodowość.

Może też Pani próbować mnie szczypać wrzutkami typu "stołek" (a był taki moment, że ten mój stołek zupełnie Pani nie przeszkadzał). Dla Pani to stołek, dla mnie praca, którą wykonuję sumiennie. Dziś jestem tu, jutro będę gdzie indziej, ale obojętnie, gdzie bym nie była dla mnie moje wartości zawsze pozostaną wartościami, którymi będę się kierować. Mój punkt widzenia jest taki, że nie można usprawiedliwiać komentarzy, które są obraźliwe i dyskryminujące.
Amelia Szołtun. Mieszkanka Słubic, która chętnie angażuje się w działalność społeczną nie tylko w wymiarze lokalnym. Koordynatorka programu "Szlachetna paczka". Współprzewodnicząca stowarzyszenia "Wspólnie dla Samorządu". W 2014 roku startowała w wyborach na burmistrza Słubic z ramienia PiS. Obecnie bezpartyjna, pełni funkcję członka zarządu powiatu słubickiego. Wcześniej prowadziła własną działalność gospodarczą w branży budowlanej.

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 14:45 #31628

  • jadziahej
  • Offline
  • Forumowy mądrala
  • Posty: 123
Pani Amelio
głową muru nie rozwalę...

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 16:22 #31630

Szanowna Pani,

Dziękuję za Pani głos, tym bardziej że jest to pierwsza w tej sprawie publiczna wypowiedź radnego powiatowego, czyli jednej z nielicznych osób, które formę nowego herbu znały przed głosowaniem Rady Powiatu, oraz w tymże głosowaniu brały udział.

Chętnie przyłączam się do Pani głosu oburzenia w związku z ksenofobicznymi wypowiedziami, które miały miejsce w kontekście dyskusji o nowej wersji herbu. Ksenofobia, a w tym konkretnym przypadku niechęć do naszych sąsiadów zza Odry jest również w mojej opinii nieakceptowalna w przestrzeni publicznej. Na pocieszenie dodam ze swojej strony, że osobiście wśród mieszkańców pogranicza spotkałem się z pełnym spektrum reakcji na naszych sąsiadów – od chorobliwej germanofobii aż po miłość (w końcu każdy chyba zna polsko-niemieckie małżeństwa). Poza tym z mojego doświadczenia wynika, że Słubiczanie i inni mieszkańcy naszego regionu są jednak w większości pozytywnie nastawieni do Niemców.

Zostawiając jednak na boku kwestię niechęci do sąsiadów, której Pani poświęciła zdecydowaną większość swojej wypowiedzi, chciałbym dowiedzieć się, jakie jest Pani osobiste zdanie na temat nowej wersji powiatowego herbu?

Jak rozumiem, radni w swojej decyzji względem nowego projektu herbu całkowicie zawierzyli autorytetowi ministerialnej komisji i jej przedstawiciela, a jednocześnie autora herbu, pana Znamierowskiego. Rozumiem taką argumentację, bo trudno od Radnych oczekiwać, aby byli specjalistami w tak wielu dziedzinach, w których Rada Powiatu podejmuje decyzje. Czy jednak nie pojawiła się u Państwa myśl, że nowy herb może wzbudzić kontrowersje i że warto, zanim się podejmie decyzję, w jakiejś formie zasięgnąć opinii społeczeństwa? Wiem, że konsultacje społeczne to niechętnie używane narzędzie, do tego nie zawsze się sprawdzające, niemniej jednak w tej konkretnej sprawie byłyby jak najbardziej zasadne.
Pozdrawiam
Prof. UAM dr hab. Grzegorz Podruczny, historyk, pracownik naukowy Polsko-Niemieckiego Instytutu Badawczego w Collegium Polonicum.

Pasjonat historii, naukowiec i wykładowca akademicki. Badawczo zainteresowany głównie najróżniejszymi przejawami militarnej kultury materialnej – twierdzami i ich historią, architekturą garnizonową, fortyfikacjami polowymi, polami bitew, pozostałościami po przeszłych wojnach. Zajmuje się również wpływem dawnych konfliktów zbrojnych na współczesne środowisko przyrodnicze.

Słubiczanom znany z zaangażowania w rekonstrukcję bitwy pod Kunowicami w 2009 roku oraz z badań pola bitwy, które prowadzi od niemal 10 lat. Zgromadził prawie 10 tys. eksponatów. Jest autorem 4 monografii poświęconych twierdzom oraz wielu publikacji naukowych.

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 17:38 #31633

  • miauczek
Witam,
bardzo trafny artykul, a szczegolnie tytul. Nigdy nie moglam sie nadziwic, jak wielka niechecia darzą mieszkancy Slubic swoich sąsiadów. Na zewnątrz jest przeważnie sielanka bo dobrze jak Niemiec u nas zostawia swoje ojro, a w Zalando na magazynie mozna fajnie zarobic I drugie tyle ukraść. No własnie, od Niemca krasc to nie grzech. Niejednokrotnie byłam swiadkiem bijatyk, które zaczęły się po kilku piwach bo jakis Niemiec osmielil się przyjsc do slubickiego baru, mówic przy tym głośno po niemiecku I do tego jeszcze zagadać do polskiej dziewczyny. Przy czym oczywiście Polka spotykająca się z Niemcem najdelikatniej mówiąc się sprzedała.
W tej dyskusji nie chodzi o herb czy historię, tylko o niechęć. A że ksenofobiczny nastrój rządzi się powoli w całuym kraju, to trudno się dziwić, ze Słubiczanie tak reagują. Żeby oddac sprawiedliwość to ta sąsiedzka niechęć jest po części obustronna. Tylko po naszej stronie chyba wypada to silniej bo dodatkowo mamy jeszcze nasze polskie mity I ogromne kompleksy, równiez te ekonomiczne. Tylko na pozór przy granicy jest sielanka I jedno miasto.

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 19:30 #31634

  • mafefka
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 17
Krótko -dlaczego w Niemczech pracujemy? Czy Pani się zastanowiła?- nie-bo nie zna Pani gospodarki świata -wielkich korporacji ,któr nami manipulowały ,po to ,żeby u nich pracować ,a to zasługa PO -WSZYSTKO SPRZEDALI WRAZ Z NAMI .Tam się cieszą ,że Polaczki pracują -myśleli ,że muzułmanie będą pracować ,ale się przeliczyli.A więc ten wywód Pani Amelko jest nie trafiony.

Odp: Niechęć do sąsiadów pod przykrywką 01/10/2018 19:32 #31635

  • mafefka
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 17
Acha i proszę nas nie obrażać ,że nienawidzimy Niemców itp.Wręcz przeciwnie -współpraca z NIEMCAMI tak-ALE HERB POLSKI I WSZYSTKO CO POLSKIE TO MUSIMY WALCZYĆ ,A NIE S PRZEDAWAĆ .To tak jakby-matka sprzedała własne dziecko.
Za tę wiadomość podziękował(a): jk17
  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 0.28 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama