Słubice: 22 listopada 2017   |   Imieniny: Cecylia, Jonatan, Stefan
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Śmieciowe story, czyli słów kilka o porządku w naszych Słubicach
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Śmieciowe story, czyli słów kilka o porządku w naszych Słubicach

Śmieciowe story, czyli słów kilka o porządku w naszych Słubicach 09/11/2017 13:04 #30116

W swoim debiutanckim felietonie chciałbym poruszyć temat, o którym pisano i mówiono już w Słubicach wielokrotnie – temat niby marginalny, jednakże w ogólnym funkcjonowaniu naszego miasta dość istotny – problem porządku wokół naszych domów.

smieci_bartek.jpg


Od pewnego czasu teren Słubic – szczególnie ten z zabudowy wielorodzinnej – wygląda, jakby większość naszych mieszkańców zatraciła poczucie estetyki i stwierdziła, że kolejne lata będziemy żyć – przepraszam za wyrażenie – w syfie… Jeżdżąc każdego dnia po całym mieście, co kilkaset metrów napotykam na wyrastające regularnie ekspozycje wyposażenia mieszkań z przełomu epok – w okolicach miejsc składowania odpadów, jak grzyby po deszczu pojawiają się skupiska wersalek, szafek, drzwi, okien, worków z gruzem, jeździków dziecięcych czy dumnie świecących i z lekka zżółkłych muszli klozetowych… Niby wszystko normalnie – skoro niepotrzebne – to śmieć, skoro śmieć – to na śmieci. Tak to niestety nie działa.

Od wielu miesięcy wszem i wobec ogłaszane jest, że tego typu odpady – zwane w nomenklaturze fachowej ponadgabarytowymi podlegają innym zasadom wyrzucania niż odpady komunalne (te z śmietnika pod zlewem). Wraz z innymi zarządcami przez pewien czas prowadziliśmy z Gminą batalię dotyczącą zmiany zapisów uchwały w zakresie częstotliwości zbierania odpadów ponadgabarytowych i odnieśliśmy pewien sukces, albowiem obecnie odpady te odbiera się nie raz na kwartał, jak było wcześniej – ale raz w miesiącu. Sukces częściowy, albowiem marzeniem naszym był powrót do starych dobrych czasów gdy „pukowski” Star w oparach spalin każdego dnia robił objazd miasta i na bieżąco sprzątał duże odpady – ale było minęło. W obszar ten wdała się ekonomia, rentowność, wyniki i okazało się, że ten system jest za drogi i przyjęto końcowo, że zbieramy raz w miesiącu. No i niestety trzeba się do tego dostosować, a tu zauważam olbrzymi problem.

Część mieszkańców za nic ma harmonogram i notorycznie – przeważnie pod osłoną nocy – uprawia mebel walking okraszając podwórka między budynkami meblami i sprzętem wszelakim. Ja rozumiem, że kryzys, Polska w ruinie, dobra zmiana i 500+, co powoduje, że łatwiej przychodzi wielu rodzinom kupować nowe wersalki, meblościanki czy telewizory, ale czemu nie potrafimy jednocześnie zachować pewnej przyzwoitości i zadbać o to co zrobić z tymi rzeczami, które już nam niepotrzebne? Ok – rozumiem, że nie zawsze wymieniamy wersalkę z uwzględnieniem harmonogramu wywozu odpadów dla naszego rejonu, ale przecież każdy taki sprzęt można bezpłatnie przekazać do PSZOK-na ul. Krótkiej – nie trzeba tego zostawiać pod oknami swoimi, sąsiadów czy na skwerkach i trawnikach. Jeżeli ktoś przywozi do domu szafę, to przecież jej gabaryty nie będą mniejsze niż dotychczasowy mebel i tym samym transportem, którym dowozimy nowe – wywozimy do PUK-u jednocześnie stare. Nie trzeba z tym jechać do Kunowic – tu w Słubicach w odległości maksymalnie około 10 minut jazdy samochodem z najodleglejszego punktu miasta znajduje się miejsce, gdzie trzy razy w tygodniu możemy stare sprzęty złożyć. Możemy tam również zostawić wszelkie odpady budowlane powstałe w trakcie prac remontowych w lokalach mieszkalnych. Osoby, które prowadzą taki remont mogą też w PUK-u – za naprawdę uczciwą kwotę – zamówić kontener, który podstawiony pod domem umożliwi składanie tam powstających na bieżąco odpadów budowlanych, bez potrzeby wożenia ich co chwilę na Krótką. To naprawdę nic skomplikowanego.

Niestety – nie działa i tu chciałbym wejść w pewien drażliwy temat, a mianowicie sposobu walki z zjawiskiem bałaganiarstwa. Mam graniczące z pewnością przekonanie, że gdy w okolicy pojawia się nowa ekspozycja powystawowa, sąsiedzi wiedzą kto ją przygotował. Sporadyczne są sytuacje, gdy meble są dowożone z zewnątrz (choć i w tym przypadku wystarczy spisać numery rejestracyjne delikwenta), w większości przypadków bałagan tworzą sami mieszkańcy, a potem wszyscy musimy z tego powodu cierpieć i tygodniami oglądać z okien sterty śmieci.

I tu mój apel i prośba – jeżeli wiecie Państwo kto nabałaganił – bardzo proszę o telefon do mnie lub do swojego administratora. Anonimowo – nie w ramach donosicielstwa, ale w imię dobrze rozumianej wspólnej troski o otoczenie, w którym przecież na co dzień mieszkamy. Ja pójdę, porozmawiam z takim twórcą i zrobię wszystko by śmieci trafiły na miejsce im należne, a nie stanowiły elementu upodabniające część naszych ulic do śmietniska. Jeżeli nie uda się to w ramach rozmowy, osobiście zgłoszę sprawę do Straży Miejskiej, która posiada stosowne instrumenty do nakłonienia persony do usunięcia złożonych odpadów. To tylko i aż tyle. Dziękuję.
Zarządca nieruchomości, przedsiębiorca zatrudniający 10 osób. Z wykształcenia politolog, z dodatkowymi studiami podyplomowymi w zakresie zarządzania nieruchomościami, ochrony środowiska i resocjalizacji. Posiada uprawnienia ministerialne z zakresu gospodarki odpadami. Prywatnie mąż i ojciec dwójki nastoletnich dzieci. Z zamiłowania cyklista – amator, pożeracz książek. Kocha swoją pracę i związany z nią folklor.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mateusz Bukowski UBEZPIECZENIA

Odp: Śmieciowe story, czyli słów kilka o porządku w naszych Słubicach 09/12/2017 13:14 #30130

  • Olala
  • Offline
  • Czasami tu wpada
  • Posty: 25
Poruszył Pan bardzo śmierdzący temat.
Po pierwsze, większość ludzi najwyraźniej nie razi brud. Nawet dorzucają swoje do takiego bałaganu, bo jak sąsiad wyrzucił, to i ja mogę. Człowiek, który segreguje odpady i trzyma się terminów wywozu gabarytów jest frajerem w ich mniemaniu. A władza podnosząca opłaty za niesegregowanie śmieci to (...).
Ważniejsza jest tu jednak nasza postawa. A Polak patriota nie donosi! Donosić na sąsiada to hańba. Jeżeli nam się sąsiad nie podoba, to mu zniszczymy auto, albo naślemy złodzieja. Ale żeby do służb na swojego donosić?! Nigdy. Ten, co kombinuje, żeby za dużo nie płacić za wywóz śmieci ZARADNY jest.
Mamy taką mentalność narodową: sami wymierzymy sprawiedliwość i HWDP ( Hermiona Widziała Dupę Pottera)

A mądry głupiemu ustępuje i dlatego Słubice tak wyglądają.

Odp: Śmieciowe story, czyli słów kilka o porządku w naszych Słubicach 09/13/2017 18:51 #30144

W załaczniku: Harmonogram wywozu odpadów wielkogabarytowych oraz zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego z zabudowy mieszkaniowej z terenu Słubic i Kunowic na rok 2017.

harmonogram_puk_wielkie_gabaryty.jpg


Znalezione na: www.slubice.pl/pl/odpady
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.18 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama