Słubice: 22 listopada 2017   |   Imieniny: Cecylia, Jonatan, Stefan
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Doping… i to nie ten kibiców.
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Doping… i to nie ten kibiców.

Doping… i to nie ten kibiców. 09/10/2017 16:52 #30107

„Czuję się jak Batman. Możecie mnie nie lubić, ale potrzebujecie mnie!”~Justin Gatlin

DOPING.jpg


Witam wszystkich internautów! Dzisiejszy temat, który chciałbym poruszyć może nas nakłonić do wielu refleksji. Doping, czyli coś co uważamy za hańbę dla zawodnika, jego trenera czy też klubu.

Na pewno nie raz czytaliście czy widzieliście w telewizji informacje o zawodnikach złapanych na braniu środków wspomagających. Osobiście jestem fanem jednego z nich i wcale się tego nie wstydzę. Justin Gatlin- Słynny sprinter, zawodnik, wielokrotny medalista Mistrzostw Świata. Niestety przez wielu nazywany „koksiarzem”. Słyszałem te słowa nie raz, nie dwa, lecz za każdym razem jestem po jego stronie. Ile osób poznało jego historie? Kto wie, że w raporcie blokady którą nałożyła mu Komisja Antydopingowa w USA było napisane: „Nie oszukiwał ani nie próbował oszukać. Nie chciał i w istocie nie poprawił swoich osiągów. Jedynym błędem, jaki popełnił, było to, że nie wtajemniczył odpowiednich organów w swoje problemy zdrowotne"? Co prawda w 2006r., gdy został złapany po raz drugi, jego wytłumaczeniem był krem, który w celu zemsty wtarł mu masażysta. Nigdy nie będę pewny czy to prawda ale zadajmy sobie pytanie, czy człowiek, który próbował popełnić samobójstwo, załamał się psychicznie, wylał setki a może i tysiące łez, nie mógł robić tego co kocha? Nie zasługuje na wybaczenie...? Odpokutował swoje, wrócił i pokazał na co go stać! Sam jestem sportowcem i gdybym był na jego miejscu, to nie wiem co bym zrobił... Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

Mimo tego, że tak bronię Justina, to jestem przeciwnikiem dopingu. Czemu gdy my tak ciężko pracujemy, wylewamy pot na treningach pojawia się ktoś, kto to wszystko niszczy? Bierze wspomagacze i z łatwością potrafi nas pokonać. Nie wykonał tak ciężkiej pracy, żeby to osiągnąć. To bardzo niesprawiedliwe... Wiele osób wręcz „najeżdża”na takich ludzi. Ja wolę zacisnąć zęby i robić swoje. Sprawiedliwości i tak stanie się zadość...
Doping odciska swoje piętno nie tylko na ludziach którzy biorą ale też na otoczeniu. Przykładem tego są reprezentanci Rosji. Poziom dopingu był tam tak wysoki, że nawet zawodnicy którzy byli „czyści” byli straszeni i blokowani przez federacje lekkoatletyczne.
Z chęcią przeczytam też Wasze opinie, więc zapraszam wszystkich do wspólnej dyskusji.

Pozdrawiam i do następnego felietonu.
Antoni Plichta. Rocznik 2000. Pochodzi znad morza, ale obecnie mieszka w Krośnie Odrzańskim, gdzie uczy się w liceum. Nadzieja słubickiej lekkoatletyki. W barwach Lubusza Słubice zdobył już kilka medali mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Jego domeną są biegi sprinterskie. Interesuje się sportem. Jego wielkim marzeniem jest start w biało-czerwonych barwach z orzełkiem na piersi. Chciałby w przyszłości pracować jako psycholog sportowy. Nie boi się trudnych tematów, dużo pisze i czyta. W wolnym czasie zaangażowany społecznie, m.in. w organizację imprez sportowych.
Ostatnio zmieniany: 09/10/2017 16:53 przez Antoni Plichta.
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.23 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama