Słubice: 26 września 2018   |   Imieniny: Justyna, Łucja, Cyprian
reklama
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Dowcipy.
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Dowcipy.

Dowcipy. 05/12/2008 20:24 #363

  • pwl
Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnich obserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił inny mnich, gdy zobaczył psa liżącego sobie jajka.

Dowcipy. 05/12/2008 20:47 #364

  • pwl
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 3
Mężczyźnie łatwiej zrezygnować z dwudziestoletniego związku niż ze związku z dwudziestolatką...

Odp.:Dowcipy. 05/14/2008 23:52 #370

  • Forek
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 3
-Lekcja biologii, dział: genetyka. Pani pyta dzieci, jakie zwierzęta można
teoretycznie krzyżować dla społecznego pożytku. Zgłasza się Ania:
- Gdyby dało się skrzyżować świnke z krową, powstałoby zwierze, które daje
dużo mleka I ma pyszne mięso.
- Bardzo ciekawy pomysł - chwali nauczycielka. Zgłasza się Piotruś:
- Gdyby dało się skrzyżować królika I kure, to ich potomek miałby cenne
futerko I znosiłby jaja.
- Hmm, to już mniej prawdopodobne, ale kto wie? - zastanawia się Pani.
Tymczasem zgłasza się Jasiu. Pani zna jego głupie pomysły i nie chce
dopuścić go do głosu, ale chłopiec uparcie trzyma ręke w górze i
nauczycielka niechetnie pozwala mu mówić.
- Można też skrzyżować wesz łonową ze świetlikiem...
- Jasiu! - krzyczy nauczycielka - znów jesteś niegrzeczny i wulgarny, a w
dodatku jaki może być pożytek z takiej kombinacji!?
- Jak to jaki? - broni się Jasiu - leży sobie pani w łóżku, nudzi się,
zagląda pani pod kołdre, a tam... LAS VEGAS

Odp.:Dowcipy. 05/17/2008 23:55 #373

  • pwl
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 3
Przy bardzo ruchliwej drodze wiodącej przez las, stoi niewielki bar.
Ogromnych rozmiarów napis \"Specjalność zakładu placki\" zachęca do zatrzymania się.
Klienci czytający cennik już wewnątrz, mają do wyboru:
1 - PLACEK Z JEŻA
2 - PLACEK Z KUNY
3 - PLACEK Z LISA
4 - PLACEK Z WIEWIÓRKI
5 - PLACKI ZIEMNIACZANE

Odp.:Dowcipy. 05/19/2008 11:55 #376

Przed ślubem

ona: ciao Janek
on: no nareszcie, juz tak długo czekam
ona: może chcesz, żebym poszła ?
on: nie!!! no co ci przyszło do głowy ? sama myśl o tym jest dla mnie straszna!!!
ona: kochasz mnie?
on: oczywiście.. o każdej porze dnia i nocy
ona: czy mnie kiedyś zdradziłeś ?
on: nie!! nigdy!! dlaczego pytasz?
ona: chcesz mnie pocałować ?
on: tak, za każdym razem i przy każdej okazji
ona: czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
on: zwariowałaś? przecież wiesz jaki jestem
ona: czy mogę ci zaufać?
on: tak
ona: kochanie...

A teraz: siedem lat po ślubie  czytajcie od dołu

Odp.:Dowcipy. 05/19/2008 13:55 #379

  • chickin
  • Offline
  • Stały użytkownik
  • Posty: 74
Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki proszę.
D: Nie mam dokumencików.
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień
na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi
samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa
tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...
D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwlok, jutro pogrzeb w
kaplicy Świetgo Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauwaza coś i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...
Za tę wiadomość podziękował(a): slubfurt79

Odp.:Dowcipy. 05/19/2008 13:59 #380

  • chickin
  • Offline
  • Stały użytkownik
  • Posty: 74
Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki proszę.
D: Nie mam dokumencików.
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień
na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi
samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa
tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...
D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwlok, jutro pogrzeb w
kaplicy Świetgo Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauwaza coś i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...

Odp.:Dowcipy. 05/25/2008 14:23 #406

-Ile Pan ma lat?
-O , już ponad osiemdziesiątkę panienko...
-Nie dałabym...
-A ja bym też i prosić nie śmiał.



Pijak w autobusie do kobiety:
- O rany , jaka Pani jest brzydka!
-A Pan jest pijany! I cuchnie!
-Ale mnie to do jutra przejdzie.



Kierownik wzywa pracownika:
-Słuchajcie no, kowalski.Lubicie ciepłą wódkę?
-Nie
-A spocone baby?
-Pewnie ze nie!
-To doskonale.Pojedziecie na urlop w styczniu

Odp.:Dowcipy. 06/08/2008 18:19 #455

  • Forek
  • Offline
  • Początkujący
  • Posty: 3
Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta: \"Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł. Informacja - na miejscu.\" Małżonka robi swojemu mężowi awanturę. -Wcale nie chodzi mi o to, że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak tanio. Skad wziąłeś tą cenę? -Już Ci wyjaśniam: 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł; złota obrączka - 200 zł. Razem 360 zł. Gra? Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: \"Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany. Cena 0,67 zł. Informacja - na miejscu.\" Tym razem awanturę robi mąż. -To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz opchnąć? -Już Ci wyjaśniam: dwa jajka po 0,32 zł to daje 0,64 zł; 10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł. Razem 0,67 zł. Gra?

Odp.:Dowcipy. 06/16/2008 15:23 #467

  • Jan
Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- i ci właśnie zdadzą!
Wygenerowano w 0.21 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama